Drób karmiony jest między innymi importowaną soją, która w 80 proc. jest genetycznie modyfikowana - przekonują przedstawiciele sieci handlowych. Zobowiązanie, że na półkach nie znajdą się jaja i mięso nie karmione GMO jest na dłuższą metę niemożliwe do utrzymania - tłumaczą się klientom. To bzdury- odpowiadają ekolodzy. Z samej Brazylii można sprowadzić nie modyfikowana genetycznie soję która zaspokoiłaby zapotrzebowanie całej Europy. Organizacje konsumenckie dorzucają, że to przyzwolenie branży handlowej na stosowanie tańszej paszy, uderza w konsumentów. Producenci dostaną zielone światło do szerszego stosowania GMO, a klientom zostanie odebrane prawo wyboru. Według ostatnich badań Brytyjczycy są sceptycznie nastawieni do genetycznie modyfikowanej żywności. Większość chce wyraźnego znakowania produktów.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl