Jego zdaniem, obiektywna prawda wynikająca z badań naukowych jest dla nabiału bezsprzecznie korzystna, ale w powszechnym odbiorze nie jest to już tak jednoznaczne. Problem nie dotyczy tylko mleka, ale w ogóle postrzegania przez ludzi świata w dobie internetu. - Obiektywna prawda właściwie nie ma znaczenia. Znaczenie ma to, w co ludzie uwierzą. No i tutaj mamy kłopot, bo w szranki stają z jednej strony eksperci, a z drugiej celebryci i influenserzy, których główną kompetencją jest umiejętność wpływania na publiczność – uważa prezes Bajko.

- I co z tego, że ekspert ma rację, jeżeli jest nudny, a przeciwnik jest ujmujący i przekonujący ? To jest zjawisko, z którym nie jest łatwo walczyć, ale trzeba wejść na ten ring. Oznacza to, że przekaz od eksperta musi być tak samo atrakcyjny. Trzeba się odwołać nie tylko do rozumu, ale i emocji. W takich kampaniach organizacje mleczarskie powinny działać w głębokim tle, bo wiadomo , że „każda myszka swój ogonek chwali” i taki przekaz jest mniej wiarygodny w powszechnym odbiorze – mówi Edward Bajko.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl