- Rolnicy już po chwilowym ożywieniu na rynku, w większości ci więksi mający zobowiązania kredytowe szukają lepszej oferty cenowej na mleko. I rzecz najważniejsza, czy mleczarnia ma płynność finansową i nie posiada długu. Jeśli spełnia te kryteria przetrwa, inne będą musiały szukać innego rozwiązania chociażby łącząc się z dużymi podmiotami mleczarskimi. Dlatego do połączeń dochodzi na wskutek świadomych działań walnych zgromadzeń spółdzielni, które uznają że jest to najlepsze rozwiązanie na przetrwanie kryzysu – mówi prezes Minarczuk.

Zastrzega, że nie ma nic złego w konsolidacji, na której zyskają obydwie spółdzielnie i przede wszystkim nie stracą na tym dostawcy mleka.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl