Rosnące koszty utrudniają planowanie

Wzrastające koszty energii i paliw sprawiają, że rosną wszystkie koszty, z którymi firma ma do czynienia, czyli takie jak pozyskanie mleka w gospodarstwach, koszty przetwórstwa czy zakupu dodatków.


Negocjowanie cen, które są niestabilne i za każdym razem różne, kosztuje nas dużo pracy. Bardzo martwimy się o nachodzący sezon grzewczy, ponieważ będzie to duży sprawdzian dla całego mleczarstwa i będziemy skupieni przede wszystkim na tym, aby utrzymać płynność finansową

— mówi dyrektor Cebelińska.

Podkreśla wagę dbałości o rolników, których Mlekpol stara się stymulować ceną płaconą za surowiec, tak aby nie redukowali oni produkcji, mieli możliwości rozwoju, a równocześnie dawali spółdzielni możliwość optymalizowania produkcji i wydajności.

Z jakich asortymentów zrezygnuje Mlekpol?

Jeśli będzie źle i sytuacja ogólna się nie poprawi, to Mlekpol będzie musiał podejmować dalsze kroki optymalizacyjne i nie będzie produkować pewnych nierentownych kategorii produktowych. Niestety, nie będzie to z korzyścią dla konsumentów.

Co miesiąc firma bada rentowność poszczególnych kategorii, zwłaszcza gdy koszty cały czas rosną. Natomiast przełożenie wzrostu kosztów na cenniki nie jest takie proste.

— Mamy świadomość, że konsumenci przeżyli w tym roku już kilka podwyżek. Staramy się wprowadzać je w zrównoważony sposób. Na ograniczenie podwyżek pozwalały nam dobre wyniki eksportowe, które z kolei były możliwe dzięki dobrej koniunkturze na rynkach zagranicznych oraz korzystnym kursom walut. Niemniej, obecnie wiele produktów z kategorii „świeże” jest nierentowne.

— mówi Małgorzata Cebelińska.

Jeżeli koszty będą nadal rosły, to spółdzielnia będzie musiała dostosować się do sytuacji na rynku. Pamiętajmy, że w tej chwili do końca roku mamy zerową stawkę VAT na produkty mleczarskie. Jeśli zapadnie decyzja, że podatek VAT na podstawowe produkty powróci, to ceny na sklepowych półkach wzrosną.

Jeżeli w pewnym momencie konsumenci nie będą mogli zapłacić za nasze produkty, to będzie to zagrożenie dla funkcjonowania mleczarni. Być może będziemy musieli wówczas drastycznie obniżyć ceny za surowiec, co z kolei może spowodować masowe bankructwa gospodarstw. Generalnie może nas czekać duży problem w skali branży mleczarskiej

— mówi Małgorzata Cebelińska.

W jej opinii prawdopodobieństwo takiego scenariusza zależy od tego co wydarzy się w kolejnych kwartałach przyszłego roku – zakończy się okres grzewczy, będzie wiadomo, jak rozwinie się inflacja, a także jak ukształtuje się eksport.

Mlekpol nadal rozwija eksport

Rozwój eksportu jest strategią firmy przez cały okres działalności. Nadal udaje się go rozwijać . Mlekpol przez wiele lat uczył się szukać nowych klientów, dywersyfikować rynki zbytu. Dlatego ma ugruntowaną pozycję na rynkach światowych.

Mlekpol jest znaną marką. Wiele egzotycznych krajów dopiero niedawno dowiedziało się, gdzie jest Polska, a już płynnie posługuje się nazwą „Mlekpol”

– zauważa dyrektor handlu SM Mlekpol.

Brak zabezpieczenia mleczarstwa w energię może spowodować katastrofę ekologiczną

Bezpieczeństwo energetyczne należy do kompetencji rządu, natomiast ważny jest dostęp do źródeł energii, nie tylko dla podmiotów z listy krytycznej.

Niestety, mleczarstwo nie zostało na tę listę wpisane, więc istnieją poważne obawy, że mogą nastąpić rożnego rodzaju perturbacje albo przerwy w zasileniu, co jest dla nas nie do zaakceptowania. Pamiętajmy, że mleko jest produktem nietrwałym. Jeżeli nie będzie dostępu do energii przez dłuższy czas, to wylane mleko może wręcz spowodować katastrofę ekologiczną. Te konsekwencje muszą zrozumieć wszyscy w rządzie i zadbać o to, abyśmy mieli dostęp do źródeł energii.

— podkreśla dyrektor Mlekpolu.

Cebelińska zwraca uwagę, że ważna jest cena, która mimo iż w ostatnim czasie spadła, wciąż jest bardzo wysoka.

Bezpieczeństwo żywnościowe jest zapewnione

Uważa, że bezpieczeństwo żywnościowe w Polsce jest zapewnione. Jako bardzo duży producent rolno-spożywczy jesteśmy samowystarczalni. W wypadku pojawienia się różnych trudności wewnętrznych, mleczarstwo może zawsze zmniejszyć eksport tak, aby zabezpieczyć rynek wewnętrzny. To, co jest istotne, to zadbanie o opłacalność – nasi rolnicy muszą mieć stworzone właściwe warunki.

W tej chwili ci, którzy obciążeni są kredytami z powodu dokonanych inwestycji, znajdują się naprawdę w bardzo trudnej sytuacji. Równocześnie brak zaufania i niepewność powoduje wstrzymanie nowych inwestycji. Liczba likwidowanych gospodarstw jest rekordowa. Teoretycznie cały czas mamy w Polsce wzrost skupu mleka – wynoszący około 2 proc., ale jest on dużo niższy niż prognozowany. Aby mówić o bezpieczeństwie żywnościowym, musimy myśleć długofalowo

— puentuje Małgorzata Cebelińska.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl