Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Mlekpol: Obecnie zamawiamy materiały nie “just in time” tylko “just in case”

  • Autor: Magdalena Brzózka
  • Data: 20-05-2022, 08:39
- Niestety musimy przekładać wzrosty kosztów funkcjonowania na ceny produktów - mówi nam Małgorzata Cebelińska, dyrektor handlu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol w Grajewie.
Mlekpol: Obecnie zamawiamy materiały nie “just in time” tylko “just in case”
Małgorzata Cebelińska, dyrektor handlu Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol w Grajewie przyznaje, że wdraża podwyżki produktów już od zeszłego roku. W tym roku były już dwie, trzecia przed nami./fot. PTWP

- Niestety musimy przekładać wzrosty kosztów funkcjonowania na ceny produktów. Produkty mleczarskie były w Polsce stosunkowo tanie, wszyscy się do tego przyzwyczailiśmy, dlatego staramy się robić to stopniowo, przyzwyczajać konsumenta do tych zmian, aby nie odczuł ich nagle, niestety, ceny będą wzrastać, to jest nieuniknione - przyznaje Małgorzata Cebelińska.

 Mlekpol: wdrażamy kolejne podwyżki

 - Podwyżki wdrażamy już od zeszłego roku, w tym roku były już dwie, trzecia przed nami. Dla konsumenta będzie to duże wyzwanie, bo polski konsument wydaje na żywność 20% swoich zasobów, więc na pewno wszyscy te podwyżki odczujemy. Niestety, nie ma innego wyjścia. Wszystkie składniki produkcji drożeją, borykamy się z wieloma problemami dotyczącymi płynności produkcji - musimy kupować materiały na zapas, bo niestety ich dostępność jest ograniczona i zapowiada się, że będzie jeszcze mniejsza. Wojna powoduje zerwanie łańcuchów dostaw, więc w tej chwili zamawiamy materiały nie “just in time” tylko “just in case”, żeby być gotowym na zamówienia naszych stałych partnerów, również tych eksportowych - dodaje 

Czy na liście wyzwań jest również deficyt opakowań na rynku?

- Tak, to jest bardzo ciężka praca, żeby znaleźć producentów. Problem dotyczy wszystkich opakowań, wpływają na to strajki w Skandynawii, spalona papiernia we Włoszech - te problemy będą się tylko mnożyć, a my musimy działać z wyprzedzeniem, bo czasami czekamy 3 miesiące na materiały. Kolejny problem to dodatki do produkcji. Obecnie kontrakty długoterminowe zniknęły z rynku, sprzedawcy sprzedają spotowo; my również staramy się dostosować do bieżącej sytuacji rynkowej, choć nasi klienci denerwują się, że nie mogą długoterminowo kupować- przyznaje Małgorzata Cebelińska.

Mlekpol: Kryzys to zawsze wyzwanie ale i szansa

Lista wyzwań jest długa, jednak kiedy mówimy o kryzysie, mówimy także o szansach jakie on niesie...

- Dla nas rynek ukraiński był cennym rynkiem ze względu na bliskość, popularność naszych marek deserów, jogurtów, serków, śmietany. Oczywiście realizujemy pomoc, sprzedajemy nasze produkty w atrakcyjnych cenach, podzieliliśmy się też naszymi produktami z organizacjami niosącymi pomoc, również nasi rolnicy podjęli decyzję o zebraniu pieniędzy na pomoc. To są oczywiście działania doraźne, tak naprawdę liczymy na to, że ta sytuacja się zatrzyma i będziemy mogli uczestniczyć w odbudowie Ukrainy. Jako Mlekpol jesteśmy na to przygotowani, pandemia nauczyła nas elastyczności. Oczywiście na rynkach światowych doszło do perturbacji - niektóre rynki zostały dla nas zblokowane, bo żeby do nich dotrzeć trzeba przejechać przez Ukrainę, więc nie dostarczamy naszych produktów do Uzbekistanu, Kazachstanu czy Azerbejdżanu, natomiast inne rynki się otworzyły - te, które kupowały z Ukrainy czy Białorusi zaczynają szukać dostawców u nas - dodaje Małgorzata Cebelińska.

 

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Powiązane tematy:

Partnerzy serwisu
  • partner portalu
  • partner portalu
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!