- Postawiliśmy na jeszcze większe ukierunkowanie się na bezpieczeństwo, które zawsze była dla nas bardzo istotne, było wręcz istotą działalności Mlekpolu. Wiem, że te trudności dotyczyły wszystkich, ale bardzo mocno ukierunkowały działalność firmy, podniosły tez koszty funkcjonowania. Mieliśmy także spadki i wzrosty popytu. Po pierwszych szalonych zakupach przeżywaliśmy potem spadki i to w kategoriach, w których się tego nie spodziewaliśmy – mówi dyrektor Cebelińska.

Zaznacza, że firma musiała reagować na bieżąco i szukać ciągle sposobów, aby te trudności omijać. - Działania marketingowe i handlowe musieliśmy całkowicie przeformatować i dostosować do sytuacji. Jednocześnie zatrzymaliśmy wprowadzanie nowości. Równocześnie reagując na potrzeby rynku wprowadziliśmy pewne produkty bardziej ekonomiczne czy w większych opakowaniach – mówi Małgorzata Cebelińska.

Podsumowując rok pod względem wartości sprzedaży w Mlekpolu, to ocenia go pozytywnie. - Mamy kilku procentowy wzrost w stosunku do poprzedniego roku. Przychody szacujemy na około 4,5 miliarda złotych. Wszystkim wiąże się z to z rozwojem eksportu, wzrostem jego wartości, ale przede wszystkim z organicznego wzrostu. Zwiększyliśmy skup mleka surowego o około 3 proc., ukończyliśmy nasza największą inwestycję w ostatnim okresie, czyli 13-ty zakład Mlekpolu, w Mrągowie, produkujący sproszkowane produkty na bazie mleka i serwatki. Dało nam to możliwość zwiększenia oferty przede wszystkim dla zagranicznych odbiorców – mówi dyrektor handlowy SM Mlekpol.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl