Przejawiło się to m.in. zmniejszeniem zakupów przez kraje Azji Południowo-Wschodniej, a do pogłębienia tego spadku przyczyniło się w znacznym stopniu rosyjskie embargo. Jednocześnie nie jest możliwe w krótkim czasie ulokowanie nadwyżek produktów mleczarskich na rynku krajowym czy unijnym, które są już w znacznym stopniu nasycone, a wzrost spożycia tych produktów w kraju jest bardzo powolny.

Co więcej, spadkowi popytu i cen nie towarzyszył spadek produkcji. W Unii Europejskiej, w wyniku wcześniejszej dobrej koniunktury i rezygnacji z kwotowania produkcja wzrosła. Wielu producentów, wiedząc o zamierzanej likwidacji kwot produkcyjnych dokonało inwestycji zwiększających produkcję mleka. Wszystkie te czynniki spowodowały sytuację, którą aktualnie obserwujemy - powiedział Łukasz Hołubowski.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl