Uczestnicy demonstracji przeszli od mostu Małgorzaty na Dunaju na plac Kossutha, gdzie przekazali petycję skierowaną do szefa kancelarii premiera Janosa Lazara. Rolnicy domagają się w niej, aby rząd zajął się problemami finansowymi branży. Apelują także o rozmowy między producentami mleka, rządem i sieciami handlowymi w celu większej ochrony interesów rolników. Według demonstrantów rząd "niezgodnie z pierwotnymi planami" zamierza obniżyć stawkę VAT18% do 5% tylko na świeże mleko, nie redukując VAT-u na inne produkty mleczarskie, takie jak mleko UHT czy sery półtwarde. Tymczasem - ich zdaniem - sieci handlowe importują i sprzedają zagraniczne produkty mleczne po zaniżonej cenie, co zdaniem producentów mleka zagraża ich pozycji na rynku krajowym.

Farmerzy postulują także, aby rząd węgierski bardziej zdecydowanie domagał się rozwiązania problemów branży mleczarskiej na poziomie unijnym.

 Za niedopuszczalne uczestnicy demonstracji uważają to, że cena skupu świeżego mleka waha się w okolicach 60 HUF (0,84 PLN) za litr, zaś koszt produkcji wynosi około 100 HUF (1,4 PLN). Zagrozili, że jeśli nie zostanie znalezione rozwiązanie sytuacji, sprowadzą krowy do Budapesztupuszczą wolno, ponieważ nie będą mieć pieniędzy na paszę.

Według członka komitetu protestacyjnego - Imre Hegedues’a, 45% przetworów mlecznych w sklepach węgierskich, 80% cukru i 40% jajek pochodzi z importu i tę sytuację trzeba zmienić. Przeciwko niskim cenom skupu oraz sprowadzaniu taniego mleka z importu węgierscy producenci mleka protestowali już pod koniec kwietnia. Przyprowadzili wówczas krowy pod supermarket Tesco na obrzeżach Budapesztu. Według węgierskich rolników Tesco jest największym sprzedawcą mleka UHT na Węgrzech.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl