Spółdzielnia z Radzynia Podlaskiego stara się te proporcje zmieniać na korzyść produktów markowych poprzez działania sprzedażowe i zachęcanie rolników do zatrzymania wzrostu produkcji. - Udaje się nam to, chociaż bez spektakularnych sukcesów. Będziemy się starali płacić naszym dostawcom jak najwyższą cenę, bo z oczywistych powodów zależy nam na przetrwaniu wszystkich gospodarstw naszych członków, ale zachowamy też bezpieczeństwo finansowe funkcjonowania spółdzielni – podkreśla Edward Bajko.

Dodaje, że nie liczy w tym roku na efektowne zyski, ale chce powtórzyć lekko dodatni wynik finansowy, podobnie jak za rok 2015.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl