Podkreśla, że w przypadku zawirowań, jakie mają miejsce obecnie u naszego wschodniego sąsiada, firmy ubezpieczeniowe nie są chętne, co zrozumiałe, do ubezpieczania wysyłki towaru i transakcji. - Należy pamiętać, że transakcja jest zakończona w momencie wpłynięcia należności na konto. Chaos polityczny na Ukrainie zniechęca do wysyłania tam towarów, co zresztą widać w spadku obrotów handlowych - mówi Maciej Stępień. Zastrzega równocześnie, że trudno oszacować jak duży jest to spadek i jak sytuacja się będzie dalej rozwijała.

Zaznaczył również, że nawet w spokojnym okresie firmy importujące na rynek ukraiński miały spore kłopoty z odzyskaniem podatku VAT. Importerzy albo musieli na należne im pieniądze czekać wiele miesięcy, albo otrzymywali je w ratach.

Polski eksport na Ukrainę, w tym produktów mleczarskich, ratuje w dużej mierze mały handel przygraniczny, którego wielkość polskie ministerstwo finansów szacuje na kilka miliardów złotych.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl