Zdaniem Pawlaka bardzo dobrym krokiem była szybka reakcja i szukanie nowych kanałów dystrybucji. Jednak proces ten wymaga czasu i – póki co – nie przynosi spektakularnych efektów. Obecnie trudno jest zastąpić nowymi rynkami kierunek wschodni.

- Owoce się kumulują, zostają w chłodniach i w ostateczności trafiają do przetwórstwa. W tym samym czasie kiedy mieliśmy do czynienia z dużą podażą owoców zaczęły się także gromadzić zapasy koncentratu jabłkowego. Zagraniczni kupcy mają doskonałe rozpoznanie i wiedzą jak kształtuje się sytuacja w danym kraju. W momencie kiedy widzą, że istnieje nadpodaż owoców na koncentrat obniżają ceny koncentratu. W ostatnim czasie spadły o 25 proc., co ma odzwierciedlenie w cenie zakupu jabłek – tłumaczy prezes KUPS.

Czytaj więcej na SadyOgrody.pl

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl