Wraz z Wiesławem Włodarskim, przejąć Wisłę mieli zamiar Wojciech Kwiecień oraz firmy Antrans i Dasta Invest. Ostateczna decyzja o zaangażowaniu miała zostać podjęta po audycie finansowym, który przeprowadzono w dniach 10-12 grudnia. Audyt miał potwierdzić m.in., że faktyczne zadłużenie klubu jest nie wyższe niż szacunkowa kwota ok. 30 mln zł.

Według "Sportu" audyt wykazał, że dług Wisły wynosi więcej niż 30 mln zł, ale nie tylko to zadecydowało o fiasku.

"Wedle naszych informacji, chodziło nie tylko o długi. Potencjalni inwestorzy nigdy nie doszli do pełnego porozumienia w kwestii podziału władzy, obowiązków i korzyści z przejęcia klubu. Nie pomagał fakt, że rozwiązania trzeba było znaleźć bardzo szybko" - czytamy w "Sporcie".

Niedoszli inwestorzy poinformowali we wspólnym oświadczeniu, że przyczyną ich decyzji jest "konieczność natychmiastowego przeznaczenia bardzo wysokich kwot, aby klub mógł pozytywnie przejść proces licencyjny, co w tak krótkim czasie jest dla współpracujących podmiotów wyzwaniem przekraczającym ich możliwości"

Zarząd Wisły Kraków zapewnia, że prowadzi rozmowy z pozostałymi zainteresowanymi podmiotami.

Więcej na "WP Sportowe Fakty"

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl