Jak podała "GW", policjanci na zlecenie biura detektywistycznego (Axa Expert) nielegalnie zbierali haki na konkurencję krakowskiej spółki FoodCare - Dariusza Michalczewskiego i twórców marki Oshee. Czytaj: Policja zbierała haki na Michalczewskiego i właściciela Oshee. Kto to zlecał?

- Z firmą Axa Expert współpracowaliśmy wyłącznie w okresie 1-31 sierpnia 2012 r. Spółce tej zleciliśmy zbadanie źródeł wycieku wewnętrznych dokumentów i poufnych informacji z firmy FoodCare. Przedmiotem naszej krótkotrwałej współpracy z Axa Expert nigdy nie było jednak poszukiwanie informacji, a tym bardziej - nielegalne gromadzenie policyjnych danych związanych z naszymi konkurentami. Podkreślenia wymaga także fakt, że nie mamy i nie mieliśmy nigdy wpływu na metody pracy podwykonawców. Nie możemy również ponosić odpowiedzialności, jeśli niezależna od nas firma realizowała jakiekolwiek działania niezgodnie z prawem - tłumaczy mecenas Mossór.

Jak zaznacza, warto także dodać, że - wbrew informacjom podanym w artykule - spór dotyczący marki Tiger nie został jeszcze rozstrzygnięty. - Decyzja Sądu Apelacyjnego w Krakowie dotyczyła wyłącznie rozliczeń finansowych wynikających z umowy promocyjnej łączącej niegdyś FoodCare z Fundacją Dariusza Michalczewskiego "Równe Szanse" - dodaje.

- Ponieważ informacje zawarte w artykule godzą w dobre imię firmy FoodCare, z pewnością będziemy śledzić tę sprawę i sposób jej relacjonowania na łamach mediów. Pragniemy jednak stanowczo podkreślić, że nie jesteśmy stroną w tym postępowaniu- podsumowała Katarzyna Mossór.

 

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl