Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Międzynarodowa konkurencja na rynku owoców i warzyw - czy uderzy w polskie ogrodnictwo?

  • Autor: Aneta Gwara
  • Data: 31-01-2019, 12:59
W ramach IV Konferencji Sady i Ogrody, która odbyła się 7 listopada w Pałacu Kultury i Nauki w Warszawie, podczas rynkowej debaty zatytułowanej "Międzynarodowa konkurencja na rynku owoców i warzyw uderzy w polskie ogrodnictwo?", eksperci zastanawiali się nad przyszłością tego rynku, w tym eksportem warzyw i owoców w kontekście rosnącej światowej konkurencji.
Międzynarodowa konkurencja na rynku owoców i warzyw - czy uderzy w polskie ogrodnictwo?

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Dr hab. Bożena Nosecka z Instytutu Ekonomiki Rolnictwa i Gospodarki Żywnościowej przedstawiła szacunki tegorocznych zbiorów. Ekspertka przyznała, że w tym roku mamy do czynienia ze wzrostem zbiorów owoców o 60 proc. w stosunku do roku poprzedniego, co w konsekwencji prowadzi do spadku cen. - Dokładnie odwrotna sytuacja jest na rynku warzyw. Zauważalny jest spadek zbiorów i wzrost cen - mówiła. Przedstawiciel producentów papryki i warzyw - Mirosław Łuska, prezes zarządu Zrzeszenia Producentów Papryki Rzeczypospolitej Polskiej - stwierdził, że dla producentów warzyw sezon był wyjątkowo długi. - Wcześnie się zaczął i długo trwał, dlatego mogliśmy wyprodukować więcej warzyw - mówił. Prelegent przyznał, że bardzo dobrze sprzedawała się papryka zielona. Dystrybutorzy znaleźli niszę rynkową w Europie Zachodniej i tam eksportowali duże ilości tego warzywa. Dzięki temu jej ceny były zbliżone do cen papryki czerwonej. Pozwoliło to utrzymać dochody na odpowiednim poziomie - tłumaczył. Entuzjazmu dotyczącego perspektyw na dobry sezon nie podzielał Mirosław Maliszewski, prezes Związku Sadowników RP. - W produkcji sadowniczej zawsze bierzemy pod uwagę dwa czynniki: przychody i koszty. W tym roku mamy wyjątkowo niekorzystną sytuację. Mamy bardzo wysokie koszty, co zbiegło się z bardzo niskimi cenami plonów. Te dwa czynniki spowodowały frustrację i bardzo zły nastój w branży sadowniczej. Obecnie z powodu okresowej nadpodaży mamy tragiczną sytuację i lawinowy spadek cen - przyznał. Dr Tomasz Lipa, przewodniczący zarządu Towarzystwa Rozwoju Sadów Karłowych, również wyraził zaniepokojenie sytuacją w sadownictwie. Tłumaczył, że produkujemy najwięcej jabłek w Europie, nawet więcej niż Amerykanie. - W przeliczeniu jest to 130 kg jabłek na jednego mieszkańca, natomiast spożycie jest bardzo niskie. Jednak możliwości naszej produkcji są jeszcze większe niż w tym roku. Problemów w branży sadowniczej jest tak dużo, że trudno mówić o jednej recepcie na ich rozwiązanie. Musimy szukać możliwości na poprawę sytuacji - skomentował prelegent. Eksperci jednogłośnie przyznali, że jednym z problemów jest brak organizacji producentów. Branża jest bardzo rozdrobniona, a grupy producenckie nie współpracują ze sobą. - Sytuacja wygląda tak, że jedna grupa proponuje cenę, natomiast reszta grup zaniża ją tylko po to, żeby sprzedać swój produkt. Brniemy w dół cały czas. Jeżeli nasza branża nie zacznie mówić jednym głosem, to ani karczowania sadów, ani żadne programy pomocowe nam nie pomogą - apelował Marcin Lis ze Stowarzyszenia "Jabłka Grójeckie".

Dalsza część artykułu jest dostępna dla subskrybentów Strefy Premium PortaluSpożywczego.pl lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!