– Firma Chias Brothers produkuje żywność i napoje superfoods. Działalność rozpoczęliśmy około dwa lata temu wprowadzając innowacyjny produkt – płynną przekąskę, która była pełnowartościowa – zawierała m.in. kwasy tłuszczowe omega-3, błonnik oraz białko. Od tamtej pory budujemy swoje portfolio na kolejnych innowacyjnych produktach – mówił Maciej Mikołajczak, prezes firmy Chias Brothers Europe.

– Jeśli chodzi o budowanie marki, to wypowiem się jako start-up, ponieważ uważam, że trzeba rozdzielić budowanie społeczności w start-upach i w dużych firmach. Większe firmy mają doświadczenie,  nakłady i duże zasoby, start-upy zaś to nowa wartość, innowacyjność i możliwa autentyczność – mówił.

– Mamy jedną z najbardziej zaangażowanych społeczności w social media i myślę, że składają się na to cztery główne przyczyny. Pierwsza z nich jest związana z tym, że każdy start-up powinien wnieść jakąś nową wartość. Tak jak powiedziałem, nasza pierwsza grupa produktowa wniosła znaczącą wartość na rynek. Gdybyśmy na przykład wyprodukowali sok jabłkowy w kartonie, myślę, że byłoby nam bardzo trudno zbudować społeczność i pewnie też firmę – tłumaczył.

– Drugą przyczyną – według mnie – jest poinformowanie konsumentów o tym, jaki przyświeca nam cel podczas zakładania firmy, oprócz oczywiście celu finansowego. My od samego początku chcieliśmy wpływać na rozwój ciała i umysłu i cała nasza narracja w social media opiera się wokół tego – dodał.

– Kolejna rzecz – popełniliśmy kiedyś błąd wprowadzając linię produktową, która nie do końca się przyjęła. Postanowiliśmy na Instagramie "na żywo" porozmawiać o tym z konsumentami. Powiedzieliśmy, że popełniliśmy błąd, że po rozmowie z wieloma klientami stwierdziliśmy, że trzeba tę linię znacząco ulepszyć. Ludzi mogli nam zadawać pytania i na żywo na nie odpowiadaliśmy. Wydaje mi się to bardzo trudne do zrobienia przez dużą firmę, dlatego, że prezes takiego przedsiębiorstwa może mieć problem, żeby coś takiego zrobić – mówił.

Prezes Chias Brothers Europe tłumaczył, że do stworzenia dużej społeczności w social media przyczynił się też dialog z konsumentem i zbudowanie ich realnego zaangażowania. – Nie chodzi o to, by płacić ludziom za zrobienie sobie zdjęcie na Instagramie z naszym produktem, chociaż oczywiście to też jest metoda. Chodzi o znalezienie tysiąca fanów i słuchanie ich, rozmawianie z nimi – wyjaśniał.

– Na pewno jest wiele sposobów na zdobycie tysiąca fanów, my na przykład postawiliśmy na współtworzenie asortymentu, czyli angażujemy konsumentów, aby budowali z nami nowe produkty. Oni się wtedy czują, jakby częściowo byli właścicielami tych produktów. Są mikroinfluencerami – sami z siebie mówią o naszych produktach innym konsumentom, polecają je – tłumaczył Maciej Mikołajczak.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl