Tomasz Meller, prezes zarządu Nordis, twierdzi, że konsolidacja branży mrożonek nie opłaca się producentom, bo pojawia się nacisk na sprzedaż marek własnych, co wpływa niekorzystnie na wyniki sprzedaży. - Tracą na tym przede wszystkim sami klienci, gdyż zawężeniu ulega oferta dostępnych na rynku produktów - dodaje prezes Nordisu.

Nordis szacuje swój udział w całości rynku mrożonek na 10 proc. - Daje nam to trzecią pozycję w skali całej Polski. Zawdzięczamy to strategii zrównoważonego wzrostu, czyli zwiększaniu konsumpcji całej kategorii mrożonek, zarówno wyrobów marek, które dystrybuujemy, jak własnych produktów - mówi Tomasz Meller.

Eksportowo firma dociera z marką Nordis tam, gdzie są duże skupiska Polaków. - Jednak działalność eksportowa Nordis to maksymalnie 10 proc. naszych wszystkich przychodów. Jako jedna z niewielu firm mrożonkowych w kraju, mamy zgodę na dostawy żywności do USA, Wielkiej Brytanii oraz do Irlandii i Niemiec - mówi Tomasz Meller.

Nordis interesuje się krajami byłej Wspólnoty Niepodległych Państw (WNP); szczególnie Rosją i Ukrainą. - Jednak nasi partnerzy z tamtego regionu zwracają uwagę, że na żywności spoza Rosji ciąży piętno embargo handlowego. Trudno zatem budować relacje handlowe, gdy odbiorcy obawiają się nagłego odcięcia dostaw z kraju ze względu na decyzje polityczne. Zależy nam na rozwinięciu naszej obecnej pozycji eksportowej, dlatego w niedalekiej przyszłości planujemy wprowadzić Nordis na nowe zagraniczne rynki zbytu - dodaje prezes.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl