Według prof. Makosza, Polska jest skazana na wysoki eksport jabłek. - Obecnie produkujemy około 4 mln ton jabłek. Rynek krajowy pochłania około 600-700 tys. ton. Tegoroczny eksport za zeszłoroczne jabłka to 800-850 tys. ton. Przemysł przetwórczy twierdzi, że przerobi do 2,5 mln ton jabłek. Przy takiej wielkości produkcji nie będzie problemu z zagospodarowaniem. Trzeba jednak podkreślić, że prawie za połowę zebranych w tym roku jabłek ceny są poniżej kosztów produkcji. Sytuacja dla wielu producentów będzie bardzo trudna – przyznał.

- Niskie ceny wynikają z nadprodukcji jabłek. W żadnym kraju nie rośnie tak produkcja jabłek jak w Polsce. Jeszcze 10 lat temu produkcja wynosiła 2,5 mln ton. W najbliższych latach prognozujemy zbiory rzędu 4,5 mln ton – podkreślał ekspert.

Jak mówił, w ostatnich 5-latach nasze szkółki wyprodukowały 100 mln drzewek jabłoni. - Z tego założono 20 tys. hektarów sadów na wysokim poziomie intensywności, gdzie plony będą rzędu 40 ton z hektara. Był to pierwszy czynnik, który spowodował wzrost produkcji – tłumaczył prof. Makosz.

Więcej na www.sadyogrody.pl.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl