Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Rynek dań w słoikach ma się dobrze

  • Autor: Agrotechnika
  • Data: 07-03-2013, 11:04
Według danych firmy Nielsen, w 2012 roku Polacy kupili ponad 40 tys. ton dań warzywno-mięsnych w słoikach i wydali na nie 371,6 mln. zł. Rynek urósł o 2,4 proc. ilościowo i 3 proc. wartościowo, czyli tak, jak wcześniej przewidywali eksperci. Rynek ten na razie jest stabilny i nie zwiększa się dynamicznie, ale też nie kurczy. W sytuacji spowolnienia gospodarczego, to już dosyć dobra wiadomość dla producentów. A większość ekspertów jest zgodnych, że rynek ten ma przed sobą dobre perspektywy.
Rynek dań w słoikach ma się dobrze

Prognozowane przez ekonomistów na ten rok w Polsce osłabienie gospodarki nie powinno wpłynąć w większym stopniu na spadek konsumpcji dań gotowych. Wręcz przeciwnie, producenci oczekują dwucyfrowego wzrostu tej kategorii. Powód? Szybkie tempo życia powoduje, że coraz częściej Polacy nie mają czasu gotować i sięgają po dania gotowe. Dlatego nawet w kryzysie nie zrezygnują z zakupu wysokiej jakości dań gotowych za rozsądną cenę.

- Rok 2012 niczego nie zmienił, jeżeli chodzi o postrzeganie kategorii dań w słoikach. Nadal tylko ok. 38 proc. Polaków w wieku 15+ deklaruje ich spożycie nie częściej niż raz na pół roku - mówi Zenon Daniłowski, prezes Makaronów Polskich, do których należy marka Stoczek, powołując się na badania Omnibus. Przyznaje, że w tym segmencie raczej nie przybywa nowych konsumentów. To tłumaczy agresywne, głównie cenowe działania konkurencji. Producenci niechętnie też oferują innowacje produktowe, w siłę rosną marki private label - ponad 20 proc. wzrostu wartościowo, co daje im ponad 28 proc. udziału w rynku.

Największe powodzenie mają dania gotowe kojarzone z polską kuchnią: flaki, fasolka po bretońsku, pulpety, gołąbki, klopsy. Stoczek ocenia, że w roku ubiegłym o ponad 7 proc. wzrosła sprzedaż produkowanej pod tą marką fasolki po bretońsku, gołąbków i klopsów. Delikatny wzrost odnotowały też flaki, pulpety i bigos. - U nas nadal, niezmiennie od kilku lat najlepiej sprzedają się flaki zamojskie. Zauważamy też wzrost sprzedaży na wprowadzonych w ubiegłym roku daniach kompletnych, z kaszą, makaronem, ziemniakami, kluseczkami w segmencie ekonomicznym - mówi Zenon Daniłowski.

Producenci zdają sobie sprawę, że popyt dania gotowe nie jest taki sam przez cały rok - zazwyczaj rośnie w okresie wiosennym i szczyt osiąga w lecie, ponieważ wtedy właśnie pełną parą ruszają prace polowe, a także coraz intensywniej - prace na budowach. A właśnie pracownicy sezonowi, w rolnictwie i budownictwie, są jednymi z najwierniejszych konsumentów dań gotowych.

Ale nie tylko. Żyjemy w coraz większym pośpiechu i mamy coraz mniej czasu dla siebie i rodziny. Czasem trzeba z czegoś zrezygnować. Dania gotowe są zatem propozycją dla tych, którzy zamiast przeznaczać czas na samodzielne przyrządzanie posiłków, wolą spędzić go w gronie rodziny lub na spacerze.

- Konsumenci dań gotowych to przede wszystkim ludzie młodzi, młode rodziny i pracownicy budów - potwierdza Piotr Urbaniak, kierownik hali Marpolu na Praskiej Giełdzie Spożywczej. Hurtownia Marpol ma w swojej ofercie dania gotowe w słoikach największych producentów - Łowicza, Pamapolu, Stoczka, Mispolu i Pudliszek. - Produkty dobrze się sprzedają - dodaje Piotr Urbaniak

Do 18 marca w hurtowni Marpol można kupić dania gotowe Stoczka w promocyjnej cenie. Na przykład flaki zamojskie w ramach linii „Męska rzecz" kosztują tu netto 3,93 zł, a pulpety i fasolka po bretońsku po 2,77 zł.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

więcej informacji:

Powiązane tematy:

Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!