Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

W Kotlinie Jeleniogórskiej masowo wyginęły rodziny pszczele

  • Autor: PAP
  • Data: 25-04-2017, 08:36
Około 65 proc. rodzin pszczelich wyginęło w Kotlinie Jeleniogórskiej. Nie przetrwały zimy, jednak pszczelarze nie wiążą padnięcia pszczół z pogodą czy porą roku, ale z nieustaloną dotychczas przyczyną np. pestycydami używanymi jesienią w rolnictwie.
W Kotlinie Jeleniogórskiej masowo wyginęły rodziny pszczele
fot. shutterstock

Jak powiedział w poniedziałek PAP prezes Powiatowego Koła Pszczelarzy Ziemi Jeleniogórskiej Patryk Waloszczyk, w sumie na terenie kotliny jeleniogórskiej padło ponad 5 tys. rodzin pszczelich.

"Na pewno jest to zjawisko lokalne, ale o tyle niebezpieczne, że może się ono rozprzestrzenić na kolejne obszary regionu, a w kolejnych latach pojawić się w pozostałych częściach kraju" - powiedział Waloszczyk.

Szukasz magazynu do wynajęcia. Zobacz ogłoszenia na PropertyStock.pl

Dodał, że są takie rejony, gdzie zginęły rodziny we wszystkich ulach np. w Piechowicach, Starej Kamienicy, ale we wschodniej części kotliny np. w Staniszowie czy Kamiennej Górze w ogóle nie ma takiego zjawiska.

"Miejsca, gdzie odnotowano te masowe padnięcia wiążą się z występowaniem i uprawą gryki. Niewykluczone, że zastosowano do tych upraw, jakiś nowy środek chemiczny. Niepokoi nas też bardzo, że podobne zjawisko zauważono we wschodniej Brandenburgii. Oby przyczyna nie przyszła do nas z Niemiec" - powiedział Waloszczyk.

Jak podkreślił, wiele rodzin pszczelich ocalało tylko dlatego, że zimowały na wrzosowiskach w lasach w okolicy Przemkowa, gdzie we wrześniu dolnośląscy pszczelarze zbierają miód wrzosowy.

"Ja połowę swoich uli przywiozłem do domu i ocalały mi w nich tylko cztery rodziny. Natomiast w Przemkowie wszystkie są zdrowe, a przy swoich ulach stosowałem w obu miejscach te same metody, lekarstwa" - powiedział Waloszczyk.

Odtworzenie rodziny pszczelej w jednym ulu kosztuje od 300 do 500 zł. Łącznie straty finansowe sięgają zatem około 2 mln zł.

Na Dolnym Śląsku znajduje się prawie 3 tysiące pasiek - z ponad 60 tysiącami uli. Rocznie zbiera się w tym regionie średnio ponad 15 proc. miodu zebranego w całej Polsce. Miód wrzosowy to zarejestrowany i certyfikowany przez Unię Europejską produktu regionalny Dolnego Śląska.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Powiązane tematy:

Partnerzy serwisu
  • partner portalu
  • partner portalu
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!