• partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

MBA z najwyższej półki

Pomimo tego, że światowa gospodarka zaciska pasa, coraz więcej Polaków widzi użytek w uzyskaniu dyplomu MBA. Zwłaszcza z renomowanej uczelni zagranicznej.
  • Miesięcznik Kariera
  • Autor: Adriana Szczęsna
  • Data: 23-03-2009, 11:21
MBA z najwyższej półki

Londyn. Zmrok nad lotniskiem Heathrow. Samolot z Okęcia właśnie wylądował. Wśród pasażerów Krzysztof Michalak, specjalista w zarządzaniu z Warszawy i od pół roku student programu Executive MBA na londyńskim kampusie chicagowskiej Booth School of Business*. Szkoła od ponad 60 lat jest notowana w pierwszej dziesiątce najlepszych MBA. Wśród absolwentów i wykładowców są specjaliści międzynarodowej sławy i wielu noblistów. Londyński kampus liczy 42 tys. absolwentów, w tym ok. 35 Polaków. Krzysztof co sześć tygodni pokonuje trasę do Londynu. Decyzję o rozpoczęciu MBA podjął po 17 latach aktywności zawodowej.

Jest w czym wybierać

Dzienny, stacjonarny, zaoczny, executive MBA, jednoroczny, dwuletni, ogólny, wyspecjalizowany, program online... Na świecie jest ponad 3 tys. programów, ale jeden drugiemu nierówny. Najbardziej liczy się pierwsza pięćdziesiątka w rankingach, np. "Financial Times" (FT). Każdy klasyczny program MBA obejmuje te same zajęcia z rachunkowości, finansów, księgowości dla menedżerów oraz zarządzania. - To, co różni programy między sobą, to kadry i metody nauczania. Warto więc wziąć pod uwagę liczbę prestiżowych naukowców na fakultecie pracujących na pełnym etacie, CV studentów, kariery absolwentów, wielkość grup, liczbę studentów przypadających na każdego wykładowcę, poziom pracy w ekipach - mówi Paul Danos, dziekan Tuck School of Business w Dartmouth (USA), która jest w czołówce klasyfikacji FT. Wybór programu musi być też dopasowany do indywidualnej sytuacji i pozwolić połączyć naukę z obowiązkami zawodowymi i rodzinnymi.

Alternatywa dla menedżerów

Osoby aktywne zawodowo, jak Krzysztof Michalak, wybiorą najchętniej executive MBA. Program obejmuje te same przedmioty i wiedzę co full time MBA. Ta sama kadra prowadzi zajęcia. Żeby się na nie dostać, trzeba mieć za sobą co najmniej kilka lat pracy. Na kampusie Chicago BSB program executive rozłożony jest na 21 miesięcy. Zajęcia trwają tydzień, co 6 tygodni. Przewidziane są też dwa wyjazdy na kampus w Chicago i jeden do Singapuru. - Taki harmonogram pozwala pogodzić uczestnictwo w programie bez rezygnacji z pracy - podkreśla Michalak. Studentami są tu doświadczeni menedżerowie z kilkunastoletnim stażem pracy na wysokich stanowiskach.

A może program stacjonarny?

...czyli klasyczne full time MBA. Tu średnia wieku to 28 lat. - Od razu zaplanowałam sobie, że po co najmniej dwóch przepracowanych latach zrobię kurs MBA - mówi Dorota Sakowska-Hunt, absolwentka MBA na Uniwersytecie w Monako (IUM) w 2005 r. Uczelnię wybrała ze względu na jej międzynarodowy charakter oraz bliskość kultury francuskiej. Studia poszerzyły jej wiedzę z zakresu środowiska biznesowego. Notatnik wypełnił się adresami z całego świata. - Studia spełniły moje oczekiwania w 120%. Nie spodziewałam się aż takiego rozdźwięku w jakości i sposobie prowadzenia zajęć między polskim dobrym uniwersytetem, jaki ukończyłam (Uniwersytet Łódzki), a edukacją za granicą - dodaje.

Zwrot w karierze

Głównym celem rozpoczęcia programu dla większości studentów jest awans w firmie, dla której pracują. - W Chicago BSB po 21 miesiącach od rozpoczęcia programu przeważnie 70% z nich osiąga ten cel - mówi William Kooser, prodziekan programu Executive MBA. Idealny kandydat na studenta MBA jest przebojowy, lubi wyzwania i potrafi rozwiązywać konflikty. Nie zawaha się podjąć ryzyka czy zmienić zawód. Jego celem jest praca na wysokim stanowisku w międzynarodowej firmie. Oprócz silnej osobowości wymagane jest wzorowe CV, doskonała znajomość angielskiego (TOEFL) oraz wysoki wynik z testu predyspozycji menedżerskich GMAT (Graduate Management Admission Test). Do aplikacji należy dołączyć listy polecające oraz eseje na wybrane tematy z finansów i ekonomii. Potem tylko rozmowa kwalifikacyjna i pozostaje czekać na wynik.

Czy tylko dla krezusów?

Zagraniczny dyplom MBA jest dość kosztowną inwestycją. Ceny rocznych czy dwuletnich studiów wahają się od 20 do 80 tys. dolarów. Skąd wziąć takie pieniądze? - Oszczędności, ewentualny sponsoring od pracodawcy. W przypadku ciekawej z punktu widzenia IUM (International University of Monaco) aplikacji można dostać stypendium, które przy dobrych wynikach w nauce udaje się utrzymać - potwierdza Dorota Sakowska-Hunt. Wiele uczelni udostępnia systemy stypendiów i kredytów. Warto sprawę omówić z pracodawcą. W Polsce firmy międzynarodowe dofinansowują koszt czesnego nawet do 75%. To rozwiązanie ma jednak swoje wady. - Pracodawca będzie chciał mieć gwarancję na zwrot jego wydatków poprzez podpisanie "lojalki" - mówi Krzysztof Michalak. - Trzeba się zobowiązać do pracy w firmie przez kilka lat. Ja wybrałem kredyt, ponieważ chciałem być niezależny od mojego pracodawcy - dodaje. Do czesnego trzeba także dorzucić koszt utrzymania. Monako czy Londyn są drogie. Koszt tygodniowego pobytu w czasie sesji to dla Michalaka od 500 do 1 tys. funtów.

Zwrot z inwestycji

Program MBA może być ważną częścią ścieżki zawodowej - jednak nie jest gwarantem sukcesu, dobrobytu i bogactwa. MBA jest środkiem do osiągnięcia celu, a nie celem samym w sobie. Satysfakcja materialna jest równie ważna. W Tuck School of Business przeciętna wysokość czesnego wynosi w chwili ukończenia nauki ok. 75 tys. dolarów. Dla porównania średnie gwarantowane roczne wynagrodzenie dla absolwentów w 2007 r. wynosiło ok. 175 tys. dolarów.

Partnerzy serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!