• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

Ubezpiecz kredyt kupiecki

Większość analityków prognozuje, że dopiero w roku 2009 polskie przedsiębiorstwa z prawdziwą siłą odczują skutki światowego kryzysu finansowego, a główne wskaźniki ekonomiczne wyraźniej go odzwierciedlą.
  • Autor: Beata Padzik
  • Data: 25-01-2009, 12:50
Ubezpiecz kredyt kupiecki

Choć w czwartym kwartale ubiegłego roku polska gospodarka już odczuwała skutki kryzysu, to sytuacja nie wyglądała jeszcze najgorzej. Po pierwsze przedsiębiorstwa ciągle jeszcze odcinały kupony od wyników wypracowanych w okresie trwającego w poprzednich latach wzrostu gospodarczego. Po drugie spowolnienie gospodarki dopiero zaczęło być odczuwalne. Po trzecie wreszcie, dla wielu branż - w tym dla branży spożywczej - koniec roku i czas przedświąteczny są zawsze okresem lepszej koniunktury.
W tym czasie działają dodatkowe siły napędowe, więc kryzys jest słabiej widoczny.
Natomiast pierwsze miesiące roku, nawet w tych lepszych latach, są nieco słabsze.
Trzeba obserwować, co pokaże pierwszy kwartał, ale nie ma się co łudzić - w następnych miesiącach musimy liczyć się z wyraźnym spowolnieniem gospodarczym.
W jakim stopniu dotknie ono przemysł przetwórczo-spożywczy? Czy dość sztywny popyt wewnętrzny na artykuły spożywcze wystarczy, aby zrekompensować producentom wpływy utracone w wyniku załamania się eksportu? Rok 2008 był przełomowy, jeśli chodzi o nastroje panujące w branży przetwórczo- spożywczej, ponieważ zmieniały się warunki, budujące silną pozycję polskiej żywności na rynkach unijnych. One to były podstawą dynamicznego rozwoju eksportu.
Sprzedaż towarów za granicę stała się dla wielu firm spożywczych ważnym elementem działalności. Jednak spowolnienie zachodnich gospodarek i spadek popytu oraz utrzymujący się do końca września mocny złoty spowodowały, że eksporterzy żywności musieli wrócić na rynek polski, co w konsekwencji wpłynęło na zaostrzenie konkurencji. Część przedsiębiorstw jej nie wytrzyma. Wiele z nich już zaczęło zmniejszać produkcję, redukować zatrudnienie i ograniczać planowane inwestycje.
Niepewność powoduje, że przedstawiciele firm z coraz większą ostrożnością wypowiadają się o planach na kolejne lata. I nie można im się dziwić, bo poza zauważalnym zmniejszeniem popytu zewnętrznego i wewnętrznego na ich towary i usługi, realne stało się także inne zagrożenie. Jest nim wzrost kosztu pieniądza i utrudniony dostęp do finansowania.
Przedsiębiorstwa napotykają coraz większe trudności przy pozyskiwaniu finansowania w bankach ze względu na zwiększenie przez nie restrykcji przy udzielaniu kredytów.
Dotyczy to szczególnie firm działających w sektorach o podwyższonym ryzyku, które muszą się liczyć ze wzrostem kosztów finansowania, wynikającym z narzucanych przez instytucje finansowe zmian warunków. Niestety, nie wszyscy kredytobiorcy są w stanie poradzić sobie z obsługą rosnącego zadłużenia. Trudności z finansowaniem wraz z wynikającymi z dekoniunktury zatorami płatniczymi w wielu branżach zwiększają ryzyko utraty płynności finansowej dostawców.
Ci z kolei, chcąc zabezpieczyć się przed tym niebezpieczeństwem, muszą liczyć się z rosnącym kosztem ryzyka. Czasami jednak jedynym wyjściem jest ogłoszenie niewypłacalności.

Finansowanie kredytem kupieckim

Warto przyjrzeć się sposobom krótkoterminowego finansowania firm. W jakiej części działalność firmy jest finansowana przez kredyt kupiecki, a w jakiej przez inne formy finansowania - kredyt bankowy, leasing czy faktoring? W Europie na 5 euro finansowania zewnętrznego firm 1 euro pochodzi z kredytu bankowego, a 4 euro to kredyt kupiecki. Polskie przedsiębiorstwa w około 70 proc. finansują swoją działalność poprzez korzystanie z odroczonych terminów płatności, udzielanych przez dostawców. To zmusza przedsiębiorców do zwrócenia uwagi na fakt, jak ważne jest monitorowanie przepływów pieniądza między firmami, wynikających z tak dużego udziału kredytu kupieckiego w procesie finansowania.
Nie mówmy zatem tylko o finansowaniu poprzez kredyty bankowe, a zwróćmy uwagę na finansowanie kredytem kupieckim, które odbywa się na większą skalę, a często pozostaje niezabezpieczone.
Należności te stanowią znaczący procent majątku obrotowego firmy. Zauważmy, że firmy powszechnie ubezpieczają majątek.
Zapominają jednak o ubezpieczaniu należności.
Przedsiębiorstwa duże i stabilne nie upadają z powodu problemów z majątkiem trwałym. Główną przyczyną jest brak płynności, spowodowany zatorami płatniczymi.

Ograniczać ryzyko

- Przedsiębiorcy nie powinni poddawać się fali niepewności, bo to nakręca spiralę braku zaufania i nie pomaga rozwojowi biznesu i gospodarki - twierdzi Katarzyna Kompowska, prezes Coface Poland. - O ile w przypadku dostępu do kredytu bankowego rozwiązania proponowane przez rząd i inne instytucje państwowe mogą wspomagać przedsiębiorstwa i sprzyjać zwiększaniu wzajemnego zaufania - o tyle w dziedzinie zabezpieczenia kredytu kupieckiego od samych firm w dużej mierze zależeć będzie, jak mocno dotknie je kryzys. Powinny one szukać wsparcia w instytucjach, które pomogą ograniczyć zwiększone ryzyko transakcji handlowych w ciężkich czasach.
Z pewnością w obszarze zainteresowań powinny znaleźć się firmy zajmujące się zarządzaniem należnościami i ryzykiem kredytowym, takie jak ubezpieczyciele kredytów kupieckich, firmy windykacyjne czy wywiadownie handlowe. Wspomagają one przedsiębiorstwa, weryfi kując kontrahentów, oceniając i przejmując ryzyko transakcji, monitorując płatności i poprawiając bilans poprzez windykację opóźnionych należności. Szczególna rola przypada tu ubezpieczycielowi należności, który powinien amortyzować wpływ kryzysu na działalność przedsiębiorstw.

Przeprowadzić firmę przez kryzys

Zadaniem ubezpieczyciela należności jest ułatwianie i zabezpieczanie działalności firm funkcjonujących w oparciu o fi - nansowanie kredytem kupieckim. Swoją misję realizuje poprzez dwa podstawowe działania. Rola prewencyjna ubezpieczyciela jest niezwykle ważna. Wskazuje on bowiem klientom, jak uniknąć współpracy ze zbyt ryzykownymi odbiorcami i ograniczyć zaangażowanie z klientami o słabej kondycji. Podczas kryzysu zwiększa się oczywiście liczba ryzykownych kontrahentów, ale doświadczenie ubezpieczyciela i jego znajomość rynku pozwala mu lepiej ich identyfikować i zmniejszać ryzyko do minimum. Działania ubezpieczyciela muszą zatem zmierzać w kierunku precyzyjnej kontroli struktury portfela swoich klientów oraz wnikliwej oceny sytuacji ich odbiorców. Znajomość specyfi ki poszczególnych sektorów oraz weryfi kacja i stałe monitorowanie sytuacji głównych graczy w branżach pozwala wcześnie wychwycić pojawiające się problemy z płatnościami u odbiorców. Dzięki temu możliwe jest informowanie klientów o zwiększającym się ryzyku oraz wczesne podejmowanie działań prewencyjnych.
Takie działania ubezpieczyciela w znacznym stopniu ograniczają niebezpieczeństwo pojawienia się efektu domina, gdy kłopoty jednego przedsiębiorstwa powodują problemy całej branży. Nadal bowiem główną przyczyną upadku firmy pozostaje upadek jej głównych klientów. Ubezpieczyciele należności w znaczący sposób zmniejszają rezultaty efektu domina.
Kryzys oznacza drastyczny wzrost liczby niewypłacalnych przedsiębiorstw, a więc upadłości.
To przekłada się na wzrost liczby wniosków o odszkodowanie zgłaszanych do ubezpieczycieli.
Wypłata odszkodowania jest właśnie drugim podstawowym działaniem ubezpieczyciela.
Nawet jednak jeśli zrekompensuje on niewypłacalność odbiorcy, firma odczuje negatywne skutki takiej sytuacji. Podjęte przez nią wcześniej wysiłki handlowe nie przyniosą bowiem żadnego efektu, bo nie pozyska rzetelnego partnera handlowego, z którym będzie mogła planować długofalową współpracę i czerpać z niej zyski.
Zatem zdecydowanie lepiej skupić wysiłki na działaniach prewencyjnych i ograniczać do minimum przypadki, gdy jedynym wyjściem z sytuacji pozostanie odszkodowanie wypłacone przez ubezpieczyciela.
- W czasie kryzysu należałoby zalecić firmom przede wszystkim lepszy monitoring rynku i odpowiednie kształtowanie portfela swoich odbiorców. Szansę na poradzenie sobie z problemami będą miały te firmy, które dokładnie śledzą, co dzieje się w ich branży i nie mają priorytetu sprzedaży nad ryzykiem - podsumowuje Katarzyna Kompowska.
Dalsza część artykułu jest dostępna dla subskrybentów Strefy Premium PortaluSpożywczego.pl lub poznaj nasze plany abonamentowe i wybierz odpowiedni dla siebie
Masz pytania? Napisz!
premium@portalspozywczy.pl
subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. O celach tego przetwarzania zostaniesz odrębnie poinformowany w celu uzyskania na to Twojej zgody. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!