Za tą głupotę rządzących – bo ciągle chcę wierzyć, że nie było to celowe – zapłacimy wszyscy. Żywność będzie droga, a jej produkcja może się znacząco zmniejszyć. W konsekwencji mniej rentowne gospodarstwa będą rezygnowały z prowadzenia upraw i będę przejmowane przez firmy. Powstaną monopole.

– pisze dalej lider AgroUnii

Michał Kołodziejczak o problemie monopoli w handlu i produkcji rolnej mówił w rozmowie z Portalem Spożywczym już w połowie maja. Doradzał wtedy, że ministerstwo rolnictwa powinno już zacząć m.in. magazynowanie nawozów na kolejny sezon. Przestrzegał także, że polityka rolna rządu może doprowadzić do zubożenia rolników i monopolizacji rynku rolno-spożywczego.

Zobacz także: Lider AgroUnii: Gdyby plany rządu weszły w życie, połowa Polski chodziłaby głodna

Poniżej fragment wspomnianej rozmowy z 15 maja. Powyżej - link do całości tekstu.

Czy w takim razie pana zdaniem dopłaty do nawozów to przedwyborcza „ściema”?

Tak, jest to ściema. Jak zwykle wszystko jest robione, naprawiane wstecz, a nie na przyszłość. To jest łatanie dziur, a nie długofalowa strategia. Rolnicy są zmyślni i potrafią liczyć oraz przewidywać.  My myślimy trzy sezony do przodu.  Wiemy swoje i nie damy się wziąć na plewy. A za rok znowu będą szykowane dopłaty w formule „co łaska” , bo ceny nawozów mogą dojść do 7-8 tys. zł.

Więc co można by teraz zrobić, żeby jak najbardziej pomóc rolnikom?

Jeśli chodzi o nawozy, to państwo powinno je jak najszybciej zmagazynować na potrzeby polskich rolników na kolejny sezon.