Główny Urząd Statystyczny (GUS) poinformował w piątek w komunikacie, że ceny towarów i usług konsumpcyjnych w lipcu 2022 r. wzrosły rdr o 15,6 proc., a w porównaniu z poprzednim miesiącem ceny wzrosły o 0,5 proc. Wcześniej w szacunku flash GUS podał, że CPI wyniósł w lipcu 15,5 proc. rdr i 0,4 proc. mdm.

Inflacja w lipcu 2022

"W oparciu o szczegóły lipcowego wzrostu cen szacujemy, że inflacja bazowa wzrosła w lipcu do ok. 9,2 proc. r/r z 9,1 proc. r/r w czerwcu. Wśród kategorii bazowych zwraca uwagę znaczący wzrost cen w kategorii "rekreacja i kultura", do czego przyczyniły się podwyżki pakietów turystycznych (zwłaszcza zagranicznych) oraz wzrost opłat RTV. Utrzymuje się także wysoka dynamika cen w restauracjach i hotelach. W porównaniu do lipca 2021 ceny w tej kategorii są wyższe o 16,4 proc." - stwierdził starszy ekonomista Biura Analiz Makroekonomicznych ING Adam Antoniak.

Dodał, że skala wzrostu cen w lipcu nie daje podstaw do zadowolenia.

"Wprawdzie okres wakacyjny przynosi wyhamowanie inflacji, a w sierpniu możemy być nawet świadkami niewielkiego jej spadku (taniejące paliwa), jednak notujemy kolejny tegoroczny rekord, a w ujęciu rocznym ceny rosną w dwucyfrowym poziomie" - zauważył Antoniak.

Szczyt inflacji w Polsce wciąż przed nami

Zaznaczył, że tegoroczny szczyt inflacji wciąż jest przed nami.

"Nasze prognozy wskazują, że jesienią ponownie nasili się presja na wzrost cen, do czego przyczynią się m.in.: zakończenie letniej promocji u największego dystrybutora paliw, dalszy wzrost cen opału wraz z rozpoczęciem sezonu grzewczego oraz podwyżki cen regulowanych, w tym energii elektrycznej, ogrzewania i opłat wodno-kanalizacyjnych" - wymienił Adam Antoniak.

Zdaniem ekonomisty ostatniego słowa nie powiedziały także ceny żywności.

Żywność nadal będzie drożeć

"Wysokie koszty energii elektrycznej oraz paliw podbijają koszty magazynowania i transportu (logistyka) towarów, co skłania sieci handlowe do podwyżek cen produktów. Co więcej, kolejny znaczący wzrost cen regulowanych jest oczekiwany z początkiem 2023" - stwierdził Antoniak.

Jego zdaniem "sytuacja inflacyjna jest, więc daleka od opanowania, a RPP będzie zmuszona do dalszych podwyżek stóp procentowych, chociaż w zdecydowanie mniejszej skali niż obserwowaliśmy to w pierwszej połowie tego roku" - zaznaczył.

Czy wzrosną stopy procentowe?

"Najprawdopodobniej stopy NBP nie wzrosną do oczekiwanego przez nas wcześniej poziomu 8,5 proc. w tym roku, jednak w kontekście nadal wysokich ryzyk inflacyjnych zapowiedzi rychłego zakończenia cyklu podwyżek stóp procentowych i ich obniżek w 2023 są w naszej ocenie przedwczesne i mogą skutkować presją na osłabienie PLN" - ocenił Adam Antoniak.