W ocenie BCC po pierwsze, prezes NBP nie powinien kwestionować, podjętej już przez Polskę, decyzji o wejściu do strefy euro.

- Decyzję taką Polska podjęła w traktacie kopenhaskim, przystępując do UE w 2004 r. Taką  bardzo zasadniczą i bardzo polityczną decyzję podejmuje nie bank centralny, ale parlament większością konstytucyjną głosów. Obowiązkiem NBP, więc także jego prezesa, jest udział w przygotowaniu Polski na sprostanie konsekwencjom takiej decyzji. Wypowiedź prezesa miałaby sens wtedy, gdyby celem obecnego rządu było wyprowadzenie Polski z UE, albo przynajmniej odwlekanie w nieskończoność realizacji podjętego zobowiązania dotyczącego przyjęcia euro - mówi Gomułka.

Główny ekonomista BCC krytykuje Adama Glapińskiego także z innego powodu.

- Po drugie, pan prezes Glapiński popełnił błąd nie informując, że mówi w swoim prywatnym imieniu i że jest świadom opinii, chyba zdecydowanej większości ekonomistów oraz większości dużych  eksporterów i importerów, o korzyściach gospodarczych dla Polski, głównie z racji eliminacji ryzyka kursowego w relacjach handlowych z krajami Unii Europejskiej oraz z racji wzrostu zaufania do Polski po wejściu do strefy euro, niższych kosztów obsługi długów zagranicznych przez państwo, przedsiębiorstwa i gospodarstwa domowe. Obowiązkiem szefa NBP jest natomiast przypomnienie, co należy jeszcze zrobić, aby sprostać warunkom bezpiecznego i możliwie najbardziej korzystnego wejścia do strefy euro - dodał.


Największa konferencja poświęcona sektorowi spożywczemu i handlowemu w Polsce 7-8 listopada 2022 • Warszawa • Hotel Sheraton Grand Warsaw

Zarejestruj się!