Produkcja żywności w 2022 roku

 - Warto podkreślić, że zwyżka cen nie była jedynym czynnikiem budującym wzrost produkcji sprzedanej. W 2022 roku w przypadku większości produktów żywnościowych odnotowano również przyrosty w ujęciu wolumenowym - mówi w rozmowie z serwisem portalspozywczy.pl Grzegorz Rykaczewski, ekspert rynku Agrifood w Banku Pekao S.A.

 - Jak wynika z danych GUS, pozyskanych z przedsiębiorstw o zatrudnieniu pow. 49 osób, w ww. miesiącach wolumen produkcji sprzedanej mięsa drobiowego był wyższy o 3% w relacji rocznej. W przypadku soków, pieczywa oraz wyrobów czekoladowych dynamika wyniosła odpowiednio 4%, 5% i 11%. Ilościowo zwiększyła się też produkcja przemysłu mleczarskiego: serów o 1%, jogurtów o 2%, mleka płynnego o 3%, masła o 5%, a najszybciej rosła produkcja śmietany oraz kefirów, odpowiednio o 9% i 10%. Wysokie, dwucyfrowe dynamiki odnotowano w przypadku kasz, w tym wzrosty wolumenu w przypadku kaszy jęczmiennej i gryczanej przekroczyły 20% - informuje ekspert.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Podwyżki 2023: ile zarobią pracownicy Aldi, Biedronki, Kauflandu i Lidla?

W jakich branżach były spadki produkcji?

 - Z kolei spadki produkcji odnotowano głównie w branżach, gdzie pojawiły się ograniczenia podażowe na poziomie surowca. Tak było w przypadku mięsa czerwonego, gdzie gorsza dostępność żywca przyczyniła się do spadku produkcji mięsa wieprzowego o 12% oraz wołowego o 2%. W branży rybnej ważnym czynnikiem był niższy import półproduktów do dalszego przetwórstwa, co znalazło swoje odzwierciedlenie w spadku produkcji ryb morskich oraz filetów z nich, odpowiednio o 27% i 4% - tłumaczy Rykaczewski.

- W branży napojowej wyraźny był trend spadkowy w segmencie wyrobów alkoholowych. Od stycznia do października br. produkcja wódek czystych i win była niższa odpowiednio o 2% i 11% niż rok wcześniej. Na poziomie ubiegłorocznym ukształtował się wolumen w przypadku piwa. Negatywny wpływ na popyt na alkohole mogła mieć wyższa akcyza na napoje fermentowane i wyroby pośrednie, która obowiązuje od 1 stycznia 2022 roku  - dodaje.

- Z kolei w przypadku napojów bezalkoholowych odnotowano już wzrosty. Wolumen produkcji wody był wyższy o 3%, napojów z dodatkiem cukru o 12%. Dobrą passę utrzymała kategoria piwa bezalkoholowego, która ilościowo wzrosła o 8% w relacji rocznej - mówi Grzegorz Rykaczewski.

CZYTAJ RÓWNIEŻ: Trwa wyścig sklepów o udziały w rynku. Kto na prowadzeniu?

Silny popyt na rynku krajowym

Grzegorz Rykaczewski podkreśla, że produkcję artykułów spożywczych wspierał silny popyt na rynku krajowym, czego odzwierciedleniem był wyraźny wzrost sprzedaży detalicznej w Polsce.

- W całym opisywanym okresie styczeń-październik wartość sprzedaży żywności w cenach stałych, czyli po uwzględnieniu wzrostu cen, była wyższa o 5,9% niż rok wcześniej. Ważnym czynnikiem odpowiadającym za wzrost konsumpcji wewnętrznej byli uchodźcy z Ukrainy, którzy schronili się przed wojną w Polsce. Warto jednak zauważyć, że impuls związany z napływem Ukraińców był najsilniejszy w miesiącach bezpośrednio po wybuchu wojny. W kwietniu i maju średnia dynamika roczna sprzedaży detalicznej żywności w cenach stałych przekraczała 11%. W kolejnych okresach ten efekt stopniowo zmniejszał się – średni wzrost w październiku i listopadzie wyniósł niespełna 4% w relacji rocznej - mówi.

Wolumenowy wzrost eksportu

- W przypadku części produktów żywnościowych wynikom produkcji sprzedanej w 2022 roku sprzyjał też wolumenowy wzrost eksportu. W ciągi pierwszych dziesięciu miesięcy br. sprzedaż zagraniczna mięsa drobiowego była wyższa o 8% w relacji rocznej. Spośród produktów mlecznych ilościowe przyrosty zostały zarejestrowane w przypadku: proszków, maślanki oraz masła i wyniosły odpowiednio 4%, 16% i 57%. We wskazanym okresie za granicę trafiło też o 33% więcej tłuszczów roślinnych niż rok wcześniej oraz o 19% więcej kasz. Wyższy był też eksport słodyczy – wzrost sprzedaży wyrobów cukierniczych wyniósł 11%, a czekolady 5%. W segmencie napojowym uwagę zwraca 13-procentowy wzrost eksportu soków oraz wyższa o 8% sprzedaż wód mineralnych - wyjaśnia ekspert.

- O ile w ciągu pierwszych sześciu miesięcy br. polscy przedsiębiorcy z branży spożywczej dosyć pozytywnie oceniali bieżący portfel zamówień, to już w drugiej połowie roku widać było wzrost pesymizmu. Od sierpnia do listopada bilans odpowiedzi, które GUS-owi udzieliły ankietowane firmy, pozostawał ujemny. To oznacza przewagę odpowiedzi negatywnie oceniających bieżący poziom zamówień. Osłabienie nastrojów widać też w przewidywaniach dotyczących najbliższych miesięcy - podsumowuje Grzegorz Rykaczewski.