"Mamy dobrą informację dla przedsiębiorstw z branży ciepłowniczej. Od przyszłego roku nie obciąży ich wiszący nad biznesem miecz w postaci tzw. podatku minimalnego. Zapewnia o tym wiceminister finansów Artur Soboń w piśmie do Anny Moskwy, minister klimatu i środowiska" - podała gazeta.

Trudna sytuacja finansowa ciepłownictwa

Redakcja zauważa, że minister klimatu zaalarmowała niedawno, że projekt zmian w ustawie o podatku CIT (kolejny etap naprawy tzw. Polskiego Ładu) nie uwzględnia specyfiki oraz bardzo trudnej sytuacji finansowej ciepłownictwa a obciążenie tej branży podatkiem minimalnym doprowadzi ją do zapaści. Argumentowała, że "w związku z bardzo dynamiczną sytuacją na rynkach światowych w zakresie cen surowców energetycznych oraz notowań uprawnień do emisji dwutlenku węgla przedsiębiorstwa ciepłownicze mogą osiągać ujemną rentowność". Natomiast dodatkowy podatek (po raz pierwszy firmy zapłacą go w 2023 r., w rozliczeniu za 2022 r.) spowoduje "bezprecedensowe ujemne wyniki finansowe branży".

"PB" podnosi, że zagrożenie na łamach gazety potwierdził Jacek Szymczak, prezes Izby Gospodarczej Ciepłownictwo Polskie. Stwierdził, że konieczne jest wyłączenie branży z podatku minimalnego, bo w przeciwnym razie "dojdzie do jej pogrzebania".

Nie będzie dodatkowego podatku

Redakcja informuje, że Ministerstwo Finansów ze zrozumieniem wsłuchało się w te obawy. Wiceminister Artur Soboń skierował do minister Moskwy pismo uspokajające.

"Projekt zakłada wyłączenie podmiotowe dla spółek komunalnych, wśród których znajdują się także przedsiębiorstwa energetyczne. Podkreślenia wymaga także to, że z przychodów stanowiących podstawę opodatkowania wyłączone zostaną te przychody, które nie są uwzględniane dla celów wyliczenia wskaźnika rentowności (straty). Pozwoli to zatem na nieopodatkowanie m.in. przychodów osiąganych z transakcji, w których występują ceny regulowane, która to sytuacja ma miejsce w przedsiębiorstwach energetycznych" - wskazano w piśmie wiceministra Sobonia.