O problemach ze znalezieniem pracowników sezonowych, m.in. do gastronomii i zbierania owoców, pisała niedawno trójmiejska „Gazeta Wyborcza”. Jej rozmówcy wiązali to wprost z programem 500+. Problem jest nie tylko z dodatkowym zatrudnieniem osób w szczycie sezonu. Odchodzą również pracownicy związani z firmami od dawna.

— Młode kobiety pracujące przy liniach produkcyjnych częściej niż dotychczas rezygnują z pracy. Może mieć to związek z programem 500+ — tak jak przypuszczali niektórzy eksperci, niektórym osobom bardziej opłaca się odejść i dostać dodatkowe 500 zł na pierwsze dziecko, niż wykonywać niełatwą pracę — mówi na łamach "PB", Krzysztof Woźnica, prezes Zakładów Mięsnych Silesia. Jest jednym z niewielu, który otwarcie dzieli się taką opinią.

 Więcej w "Pulsie Biznesu".