PMI dla sektora przemysłowego

We wtorek firma IHS Markit podała, że główny wskaźnik PMI dla sektora przemysłowego wzrósł z wrześniowego poziomu 53,4 do 53,8 pkt., sygnalizując przyspieszenie wzrostu w sektorze, choć tempo ekspansji było znacznie słabsze niż wyniki notowane latem.

Ekonomiści banku Credit Agricole zauważyli w komentarzu do poziomu wskaźnika, że jest to wynik powyżej konsensusu rynkowego (53,0 pkt.) oraz ich prognozy (53,2 pkt.). Jak podkreślili, wzrost indeksu wynikał z wyższych wkładów czterech z pięciu jego składowych (dla nowych zamówień, bieżącej produkcji, zatrudnienia i zapasów), podczas gdy przeciwny wpływ miał niższy wkład składowej dotyczącej czasu dostaw. Dodali, że indeks zmniejszył się w październiku względem przeciętnej wartości odnotowanej w III kwartale br. (55,6 pkt.), co - ich zdaniem - sygnalizuje spowolnienie wzrostu gospodarczego na początku IV kwartału.

Niedobory środków produkcji, problemy z transportem 

Analiza banku podkreśla, że produkcja zwiększyła się w październiku w nieznacznie szybszym tempie niż we wrześniu, jednak zgodnie z komunikatem firmy zwracały uwagę na dwa czynniki, które znacząco ograniczały jej wzrost.

"Po pierwsze, przedsiębiorstwa odnotowały mniejszy popyt z zagranicy, co znalazło odzwierciedlenie w drugim z rzędu spadku nowych zamówień eksportowych w ujęciu miesiąc do miesiąca. Drugim czynnikiem były zakłócenia w łańcuchach dostaw. Firmy raportowały trudności z nabywaniem środków produkcji z powodu silnego popytu na rynkach światowych, przy równoczesnych niedoborach materiałów u dostawców oraz problemach z transportem. Bezpośrednimi efektami narastających barier podażowych w przetwórstwie były wydłużenie czasu dostaw, dalszy wzrost zaległości produkcyjnych oraz wzrost cen środków produkcji i wyrobów końcowych" - oceniają ekonomiści Credit Agricole.

Zwracają też uwagę, że co najmniej 80 proc. firm przetwórczych zasygnalizowało wzrost cen środków produkcji w październiku, a co najmniej 75 proc. wzrost cen wyrobów gotowych. Ponadto firmy raportowały niedobór siły roboczej w październiku, co ograniczało możliwości zwiększenia zatrudnienia i podniesienia mocy wytwórczych.

Dodają też, że zakłócenia w łańcuchach dostaw i bariery podażowe były wymieniane przez firmy również jako czynnik ryzyka dla trwałości ożywienia w przetwórstwie, co znalazło odzwierciedlenie w dalszym, trwającym już cztery miesiące spadku wskaźnika oczekiwanej produkcji w ciągu najbliższych 12 miesięcy.

"Należy jednak pamiętać, że pomimo wspomnianych problemów, aktywność w polskim przetwórstwie wspierana jest przez silny popyt krajowy, na co wskazuje przyspieszenie napływu nowych zamówień ogółem. Podtrzymujemy nasz scenariusz, w którym obserwowane obecnie ograniczenia podażowe mają charakter przejściowy i wraz z ich ustępowaniem w średnim okresie aktywność w przetwórstwie przemysłowym powinna się zwiększyć" - podkreśla analiza banku.

W ocenie ekonomistów Credit Agricole, wtorkowe dane są także lekko pozytywne dla kursu złotego i rentowności polskich obligacji.