Krzysztof Ślęczka był gościem Forum Rynku Spożywczego i Handlu 2021:

Transformacja cyfrowa to dane

- Transformacja cyfrowa to są dane, które możemy potraktować jako kapitał. A to, co my z tymi danymi zrobimy, czyli w jaki sposób je przeanalizujemy, wykorzystamy czy przełożymy na procesy - decyzje biznesowe, to to już będzie nasza przewaga konkurencyjna. Z naszymi klientami pracujemy nad budowaniem rozwiązań, które będą analizowały i zbierały potrzeby klientów końcowych. Mówimy tutaj o rozwiązaniach, które zbierają dane z różnych miejsc. To mogą być dane transakcyjne ze sklepów stacjonarnych, z e-commerce, dotyczące ruchu na stronie, z programów lojalnościowych dotyczące chociażby rabatów z których klienci korzystali – na co te wirtualne pieniądze zostały przeznaczone. Dane z social media czyli tak naprawdę wszelkie spektrum danych, które firmy mają do dyspozycji. Celem tych rozwiązań, o których mówimy (to zazwyczaj mocno pointregrowane systemy analityczne) jest zebranie tych danych ze wszystkich źródeł, ujednolicenie, uspójnienie i przeanalizowanie tak abyśmy my jako firma końcowa uzyskali jeden spójny wynik o kliencie końcowym. Mamy klientów globalnych, którzy robią takie rzeczy nie na jednym rynku polskim czy zagranicznym, tylko robią taką zaawansowaną mikrosegmetację na pewno na 70 rynkach – mówił.

Pozyskiwanie i wykorzystywanie danych

Jak z takimi danymi sobie radzić?

- Jeżeli mówimy o takim podejściu C360, to po pierwsze musimy się zastanowić, skąd my te dane weźmiemy? Po drugie, co my z tych danych chcemy uzyskać, czy gdzie będziemy je przetrzymywać, jak będziemy je procesować i analizować, jakie wnioski chcemy z nich wysnuć i w jaki sposób my te dane wykorzystamy, żeby zbudować bezpośrednią relację z naszym klientem końcowym? A przy dużej liczbie danych jest to wyzwaniem – przyznał Krzysztof Ślęczka.

Jego zdaniem, to co jest istotne to ten aspekt technologiczny.

- Wiele firm zabiera się do transformacji cyfrowej nie robiąc pierwszego kroku, czyli nie robiąc rachunku gdzie oni w tym momencie są. A bez tego jest duże ryzyko, że zapędzimy się w kozi róg i będziemy budować technologię, która nie będzie adresować potrzeb naszego biznesu. Dlatego istotne jest to, że jeżeli rozmawiamy o technologii w firmie, to nie może być decyzja czy dyskusja oderwana od rzeczywistości biznesowej. To muszą być zespoły, które pracują razem i podejmują razem decyzje, jakie potrzeby biznesowe mają zaadresować na technologię. Dlaczego warto tym wyzwaniom sprostać? Dlatego, że to przynosi namacalne korzyści firmom. Jak widzimy na przykładzie naszych klientów, że taka dogłębna analityka klienta a następnie wykorzystanie, chociażby targetowanie tych klientów w różny sposób, chociażby dedykowanymi kampaniami marketingowymi, czy dopasowaniem kanału komunikacji do potrzeb klienta, bo to też istotne, żebyśmy nie zasypywali klienta medium, którego on nie używa, w godzinach, które nie są dla niego istotne albo treścią, która nie będzie dla niego w żadne sposób interesująca. Więc mówimy tu o nawet ponad 10-krotnym wzroście przychodów, o zwiększonej lojalności klientów, zmniejszeniu ryzyka odejścia klienta (tu mówimy nawet o 15 proc.) Jest też oczywiście kwestia kosztowa i ogólnego zadowolenia klienta. One wszystkie idą ze sobą w parze przy takich rozwiązaniach – komentował przedstawiciel Accenture.