Jak wskazała Karolina Żelawska-Pałasz: Europejski Bank Inwestycyjny, oprócz finansowania infrastruktury i bezpieczeństwa energetycznego, koncentruje swoje działania także na wspieraniu konkurencyjności małych i średnich przedsiębiorstw.

- W 2015 roku do sektora MŚP trafiło ponad 25 mld euro. To 1/3 środków, które bank pożycza. Jeśli chodzi o Polskę od kilku lat jest to ok. 1 mld euro rocznie. To na pewno nie jest odpowiednia proporcja biorąc pod uwagę, że Polska jest szóstym największym krajem Europy. Na pewno tych środków mogłoby do nas trafiać więcej - dodała.

Zdaniem przedstawicielki EBI małe i średnie firmy nie przyczyniają się do generowania wzrostu gospodarczego, ale są motorem powstawania miejsc pracy. Na podstawie badań po udzieleniu kredytów wynika, że MŚP wygenerowały ponad 4 mln miejsc pracy. 

 

- Temat sukcesji jest na pewno bardzo ważny w Europie Zachodniej. U nas jedno z podstawowych pytań, które zadajemy przy okazji analizy spółek rodzinnych i ustalaniu ratingów wewnętrznych dotyczy polityki sukcesji. Każda firma ma na to inny pomysł - dodaje.

Zdaniem Żelawskiej-Pałasz sukcesja najczęściej polega na przejęciu władzy w firmie przez zewnętrznych menedżerów albo menedżerów, którzy niejako od wewnątrz pod pieczą założyciela rozwijają się do tej roli.

- Polskie przedsiębiorstwa wciąż są znacznie mniejsze w porównaniu z Europą Zachodnią, czy nawet Południową. Widać znaczne niedokapitalizowanie naszych spółek. Dlatego kredyty z bankami relacyjnymi mogą być dobrym i bezpiecznym źródłem kapitału. Finansujemy MŚP za pośrednictwem lokalnych banków i zapewniamy ich płynność. Plan Junckera w dużej mierze zakłada dzielenie się ryzykiem bądź gwarantowanie portfeli kredytowych banków lokalnych. W efekcie dostęp do pieniędzy powinien być łatwiejszy. A więc chodzi tu nie tylko płynność, ale najważniejszą rzecz w finansowaniu MŚP, jaką jest wzięcie na siebie ryzyka tej działalności - podsumowała Żelawska-Pałasz.