Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Ekspert: Trzydziestolatkowie często nie są przygotowani do zarządzania ludźmi

  • Autor: PAP
  • Data: 27-11-2018, 10:20
Trzydziestolatkowie często nie są przygotowani do zarządzania ludźmi w organizacjach. Nie rozumieją młodszych pracowników i nierzadko z góry oceniają ich negatywnie – uważa ekspert zarządzania kapitałem ludzkim Krzysztof Tarka. Jego zdaniem winny temu jest m.in. kryzys ekonomiczny.
Ekspert: Trzydziestolatkowie często nie są przygotowani do zarządzania ludźmi
Fot. Shutterstock

Ekspert zarządzania kapitałem ludzkim Krzysztof Tarka podkreślił, że takie wnioski płyną z badania "Biznes - Ludzie" Tarka Executive's. Wyjaśniał, że wzięli w nim udział decydenci, m.in. prezesi firm, rektorzy uczelni czy szefowie znanych fundacji. "Badanie pokazało, że nie najlepiej oceniają oni młodych pracowników, po dwudziestym roku życia. Decydenci zwracają uwagę, że młodzi są niezdeterminowani, nielojalni i mało przedsiębiorczy" - wyliczał.

"Zastanawialiśmy się, z czego wynika ta niska ocena. Przecież prezesi rzadko bezpośrednio współpracują z młodymi osobami. Okazało się, że takie informacje przekazują im menedżerowie liniowi i średniego szczebla, głównie trzydziestolatkowie, osoby, które nadzorują pracę młodych osób. Informacja negatywna, tak twierdzą działy personalne, służy do ukrycia własnej bezradności w kontaktach z młodym pracownikiem.

Problem leży nie tylko w młodych pracownikach, ale także w menedżerach, którzy nie potrafią pracować z ludźmi, szczególnie tymi odmiennymi od nich samych. 30-latkowie nie są również przygotowani do rozpoznawania i wykorzystywania talentów innych. Ktoś, kiedyś obsadził ich na stanowiskach kierowniczych, ale nie przygotował solidnie do zarządzania. Nie rozumieją oni podstawowych rzeczy, jak motywacja danego pracownika do pracy, kwestia talentów czy potrzeba różnorodności w zespole" - stwierdził.

Zdaniem eksperta winny temu jest kryzys ekonomiczny. "Spowodował on wyrzucenie z pracy ówczesnych kluczowych menedżerów, 40- i 50-latków, bo byli oni bardzo drodzy, mieli pensje i pakiety przedkryzysowe. W ten sposób przerwano ciągłość w zarządzaniu. Zwolnienia spowodowały, że nie było szans na przygotowanie ówczesnego średniego szczebla do przejęcia kierowniczych ról decydentów" - uważa Tarka.

Zauważył, że teraz, po kryzysie, firmy rzadziej inwestują w kadrę średniego szczebla. "Nie są kierowane do nich odpowiednie szkolenia, nie daje im się opiekunów, nie poświęca czasu na wsparcie. Firmy po prostu przyzwyczaiły się, że nie trzeba na to wydawać pieniędzy. Wyszły z założenia, że skoro w czasie kryzysu nie było środków na ludzi i jakoś to wszystko działało, to po co to robić teraz, w teoretycznie w lepszych czasach" - powiedział Tarka.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

Powiązane tematy:

Partner serwisu
  • partner portalu
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!