- Polscy eksporterzy dalej świetnie radzą sobie na rynkach UE (wzrost eksportu o 3 proc.) i generalnie na rynkach krajów rozwiniętych (wzrost o 3,6 proc.). Bardzo dynamicznie rośnie eksport do Szwecji i do Włoch. Świetnie układa się także współpraca eksporterów z Niemcami, co szczególnie ważne, bowiem to nasz kluczowy partner handlowy. To ciągle w dużej mierze efekt aktywności naszych dużych firm z kapitałem zagranicznym, które wykorzystują swoje powiązania kapitałowe i sprzedają poza rynek polski coraz więcej, wspierając tym samym naszą gospodarkę - mówi dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek, główna ekonomistka Konfederacji Lewiatan.

Dodaje, że jedyne co niepokoi, to eksport do krajów rozwijających się, który w styczniu br. spadł r/r w większym stopniu niż eksport do krajów Europy Środkowo-Wschodniej (o 14,5 proc,). To zaskakujące, bowiem 2015 r. pokazał, że nasi eksporterzy świetnie sobie na tych rynkach radzą - w styczniu ubr. eksport do krajów rozwijających się był wyższy r/r o ponad 13 proc., a w całym 2015 r. - o 12,6 proc. Jeżeli spadki w styczniu 2016 r. to „tylko" opóźniony spływ dokumentów celnych do GUS, to nie mamy się czym martwić.

- Jeśli jednak to realne osłabienie sprzedaży na te rynki, to niezbędna jest szybka analiza sytuacji i wsparcie polskich eksporterów przez rząd. Na rynkach rozwijających się trudno bowiem skutecznie i trwale zaistnieć bez „politycznej forpoczty" i politycznego wsparcia - międzyrządowych umów handlowych, a przede wszystkim obecności przedstawicieli rządu, ministrów i wiceministrów na ważnych targach i spotkaniach branżowych. Tak robi większość rządów na świecie wspierając swój biznes w ekspansji na rynki zewnętrzne. Polskie firmy bardzo na to liczą. Szkoda byłoby bowiem utracić wypracowane w latach 2014-2015 „przyczółki" w krajach rozwijających się - tłumaczy dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.

Podkreśla, że import w styczniu 2016 r. był nieznacznie niższy niż w styczniu 2015 r. (o 0,3 proc. w euro; r/r). W efekcie saldo handlowe było dodatnie (717,3 mln euro), ale nieznacznie niższe niż w styczniu 2015 r.

 - Polski handel zagraniczny ma zatem ciągle dobrą passę i ma szanse wesprzeć wzrost PKB. Ale przedsiębiorcy liczą na aktywność rządu torującą ścieżki na rynki, na których nasza obecność jest jeszcze ciągle słaba - przede wszystkim do krajów rozwijających się - podsumowuje dr Małgorzata Starczewska-Krzysztoszek.