Wybuch pandemii i związane z tym reżimy sanitarne zmieniły nie tylko sposób, w jaki wchodzimy w interakcje z drugim człowiekiem, ale także nasze codzienne nawyki. Zaczęliśmy inaczej pracować, spędzać wolny czas czy wykonywać prozaiczne czynności. Zamiast chodzić do kina, muzeum czy na koncerty, słuchaliśmy muzyki online, oglądaliśmy filmy w Internecie, a na spotkania ze znajomymi umawialiśmy się za pośrednictwem komunikatorów. Jak podaje Microsoft, na koniec 2020 roku z platformy Teams korzystało codziennie ponad 115 mln użytkowników, gdy jeszcze w marcu wielkość ta kształtowała się na poziomie 44 mln. Niewątpliwie miał na to wpływ rozwój modelu home office i nauki zdalnej.

Z badań McKinsey Institute wynika, że znacznie wzrosło zainteresowanie zakupami online, w tym w kategorii artykułów spożywczych oraz realizacją zamówień na wynos z restauracji. Dla konsumentów kluczowe stały się: wygoda, bezpieczeństwo i atrakcyjne ceny. Jak podkreślają eksperci KPMG, co drugi konsument, który zmienił swoje nawyki zakupowe w tym okresie, deklaruje, że nie zmieni ich w najbliższej przyszłości. Zrewidowaliśmy również nasz stosunek do gotówki – znacząco zwiększyła się bowiem w minionym roku liczba płatności bezgotówkowych. Wzrosła też aktywność konsumentów w kanałach mobilnych i poziom wykorzystania przez nich portfeli cyfrowych, co potwierdzają wyniki raportu NetB@nk Q3/2020.

Dużo częściej korzystaliśmy też z różnorodnych aplikacji mobilnych, na co wskazał co trzeci respondent badań prowadzonych przez Fundację Przyszłość Pokoleń we współpracy z IBRiS. Nie tylko ułatwiały one codzienne aktywności, ale także zwiększały mobilność ich użytkowników, możliwości komunikacji i dostęp do bieżących informacji. Chętnie słuchaliśmy audiobooków czy podcastów, oglądaliśmy webinaria wykorzystując je jako możliwość poszerzenia naszej wiedzy i zainteresowań. Pandemia przyczyniała się również do wzrostu zainteresowania usługami telemedycznymi. 62% osób, które skorzystało w 2020 roku z tego rozwiązania było z niego zadowolonych, jak wskazują wyniki raportu „Barometr Bayer 2020”. Wśród największych wad wskazano jednak na niepełną usługę w tym zakresie oraz brak fizycznego kontaktu z lekarzem, postrzegając usługi telemedyczne raczej jako uzupełnienie dotychczasowych możliwości.

Biznes wsparty technologicznie

Na pandemii zyskały przede wszystkim te firmy, które są związane z technologiami, dostarczając rozwiązań i narzędzi zarówno dla biznesu, jak i produktów oraz usług skierowanych do zwykłych użytkowników. Dla nich wirus stał się impulsem do intensyfikacji procesów transformacji cyfrowej i rozwoju. W efekcie serwisy streamingowe, platformy e-commerce, twórcy komunikatorów internetowych, dostawcy aplikacji mobilnych, usług e-learningowych, sprzętu komputerowego czy urządzeń mobilnych odnotowali znaczne wzrosty, przy jednoczesnym obserwowanym trendzie spadkowym w wielu innych sektorach i gałęziach rynku. Wśród marek, które najszybciej się rozwijały i zyskiwały na popularności w minionym roku, według rankingu „Best Global Brands 2020”, znalazły się Amazon, Microsoft, Spotify, Netflix i Adobe. To rok, w którym wiele firm z sektora BigTech niewątpliwie ugruntowało swoją pozycję.

Według McKinsey Global Institute obecna pandemia przyspieszyła również procesy automatyzacji i robotyzacji, co ma wpływ na przyszłość rynku pracy. Eksperci są także zdania, że poziom efektywności zadań wykonywanych w miejscu pracy, np. biurze, i poza nim jest porównywalny dla 20% światowej siły roboczej. Stwarza to szansę na dalszą popularyzację modeli pracy zdalnej i hybrydowej. Nie bez znaczenia pozostaje tu oczywiście również aspekt ekonomiczny, który może stanowić istotny argument dla firm przy decyzji o wprowadzeniu takich rozwiązań. Dotyczy to chociażby możliwości częściowego ograniczenia kosztów wynajmu powierzchni biurowych czy kosztów związanych z podróżami służbowymi.

Widać też wyraźnie przechodzenie w kierunku on-line’owych kanałów sprzedaży i komunikacji z klientami. Jak wskazuje raport PMR „Handel internetowy w Polsce 2020. Analiza i prognoza rozwoju rynku e-commerce na lata 2020-2025” polski rynek e-commerce odnotował w minionym roku najwyższy wzrost od kilkunastu lat. Lockdown i kolejne ograniczenia sanitarne przyczyniły się także do ograniczania ilości tradycyjnych punktów sprzedaży, które część marek, jak np.: Reserved, Sinsay, Kazar, Empik czy H&M uznało za mało opłacalne. Jednocześnie większy nacisk położony został na rozwój kanałów sprzedaży i komunikacji online. Jeszcze bardziej, niż w minionych latach, istotne stały się: satysfakcja klientów na każdym poziomie interakcji i bezpieczeństwo zawieranych transakcji. Z danych PrestaShop wynika, że na dodatkowe moduły i usługi w tym zakresie wydano w 2020 roku o 44% więcej niż przed wybuchem pandemii. Po rozwiązania e-commerce sięgnęły również firmy, które dotychczas prowadziły swoją działalność jedynie za pośrednictwem tradycyjnych kanałów sprzedaży, np. w sektorze gastronomicznym czy w sektorze e-grocery, szukając w technologii sposobu na przetrwanie w krótkim okresie i szansy na potencjalny rozwój w dalszej perspektywie.