Brytyjski dziennik w komentarzu redakcyjnym doradza ostrożność w doszukiwaniu się politycznych motywów zbrodni. Przyznaje jednak, że "ofiara, miejsce i kontekst tego zabójstwa sprawiają, że trudno uznać je za czysto przypadkowe przestępstwo".

Adamowicz - pisze "FT" - związany z solidarnościową opozycją w latach 80. i do 2015 roku członek PO, "głośno popierał kwestie liberalne, takie jak prawa osób homoseksualnych czy przyjmowanie uchodźców, co wywołało konflikt między nim a PiS".

Przypomina, że zarówno Adamowicz, jak i Jerzy Owsiak stali się "celem wzniecającej strach propagandy partii rządzącej i grup skrajnie prawicowych", a Wielka Orkiestra Świątecznej Pomocy była "dyskredytowana jako symbol liberalizmu".

PiS uzasadniał swoje działania "naprawcze" w Polsce, np. krytykowane przez UE zmiany w sądownictwie, mówiąc o niedokończonej rewolucji 1989 roku. Jednak język wykorzystywany przez PiS "zachęcił część jego zwolenników i ekstremistów spoza partii do myślenia o umiarkowanych liberałach jak o wrogach, których należy bez litości rozbić" - ocenia gazeta.

"FT" apeluje, aby śmierć Adamowicza skłoniła "wszystkie strony, ale przede wszystkim PiS i kontrolowane przez tę partię media publiczne" do potępienia ekstremizmu i wszelkich przejawów przemocy na tle politycznym. Ocenia jednak, że bardziej prawdopodobne jest, że doprowadzi to tylko do "tymczasowych, taktycznych wysiłków PiS na rzecz złagodzenia wizerunku partii przed majowymi wyborami do Parlamentu Europejskiego, jak było to już przed wyborami parlamentarnymi i prezydenckimi w Polsce w 2015 roku".

"Gdańska tragedia (...) powinna też wywołać refleksję gdzie indziej, w miarę zbliżania się wyborów europejskich" - wskazuje gazeta. Przypomina, że w zeszłym tygodniu wicepremier Włoch i szef "skrajnie prawicowej" Ligi Matteo Salvini zapowiedział w Warszawie budowę sojuszu partii eurosceptycznych, a premier Węgier Viktor Orban za cel tego aliansu wskazywał zdobycie większości przez przeciwników imigracji.

"Zagrożone są wartości tolerancji i przezwyciężania podziałów, które inspirowały Unię Europejską" - konkluduje "Financial Times".