- Zwiększenie możliwości zakupowych konsumentów z pewnością jest czymś pozytywnym dla przedsiębiorstw z sektora rolno-spożywczego, ale przychody nigdy nie zaspokajają pełnych potrzeb inwestycyjnych przedsiębiorstw. Jeśli podejmuje się wielkie przedsięwzięcia inwestycyjne, to albo pozyskuje się środki w ramach grupy kapitałowej, albo finansuje się je długiem – mówił Kacper Nosarzewski.
Trendy ESG i ich wpływ na branżę spożywczą
Tłumaczył, że na branżę spożywczą będą miały wpływ zmiany związane z trendami ESG (skrót od elementów: środowisko, społeczna odpowiedzialność, ład korporacyjny), a także rozszerzenie zakresu obowiązywania takich przepisów jak pakiet taksonomiczny (w ramach Transformacji 2050).
- Inwestycje potrzebne do tego by wprowadzać innowacje, wychodzić z nowymi produktami, dostosować się do norm, zwiększać eksport i finansowanie ich długiem będą utrudnione jeśli przedsiębiorcy nie podejmą kroków wyprzedzających – tłumaczył Kacper Nosarzewski.
- Aby mieć środki na inwestycje na 4-5 lat, albo nawet szybciej, finansowanie ze środków banków czy funduszy inwestycyjnych może być ograniczone dla przedsiębiorców, którzy nie wykazują realnych i efektywnych działań dotyczących np. dekarbonizacji – dodał.
Produkty rolnictwa zrównoważonego
Jego zdaniem, przedsiębiorstwa nie powinny czekać, aż konsumenci zdecydują się sięgnąć po produkty rolnictwa zrównoważonego. – Odpowiednie działania trzeba będzie podjąć szybciej, bo z niespodziewanej strony - instytucji finansowych - pojawi się impuls: musicie to zrobić – powiedział.
Ostrzegł, że w sytuacji, kiedy nowe przepisy zaczną obowiązywać, nie będzie można przyznać ulg na poziomie krajowym, ani uzyskać pomocy publicznej na skompensowanie wdrożenia tych przepisów.


komentarze (0)