Co utrudnia konsolidację branży spożywczej?

Co w obecnych czasach ułatwia, a co utrudnia podjęcie rozmów o konsolidacji w sektorze spożywczym? - Niewątpliwie ostatnie dwa lata były dla producentów żywności, tak jak i dla całej gospodarki, okresem dużej niepewności i wielu zawirowań. W takich czasach właściciele firm zastanawiają się, co dalej z biznesem. 2020 rok to był rok wybuchu pandemii koronawirusa oraz lockdownów z tym związanych i dużej niepewności. Okazało się, co prawda, że branża spożywcza nie jest tak bardzo dotknięta tymi perturbacjami jak inne sektory, natomiast w 2021 roku doszedł zupełnie nowy problem, czyli skokowy wzrost kosztów. I to na wszystkich płaszczyznach – wzrosły bowiem koszty transportu, surowców, opakowań i wynagrodzeń - mówi Piotr Grauer, dyrektor, Deal Advisory, Zespół Fuzji i Przejęć, KPMG.

- Taka sytuacja sprzyja szukaniu rozwiązań dających większe bezpieczeństwo. Jedną z możliwości jest sprzedaż firmy czy połączenie z innym partnerem. Ale tego typu projekty napotykają w Polsce na szereg trudności - dodaje.

Transakcje: Ważne jest doświadczenie

- Tradycyjnym problemem, szczególnie w przypadku przedsiębiorstw rodzinnych, które szukają partnerów jest to, że właściciele takich firm nigdy nie przeprowadzali tego typu transakcji. Przeważnie robią to po raz pierwszy w życiu, a jednocześnie jest to ich "transakcja życia". Nie mają doświadczenia w tych procesach. Firmy, które prowadzą rodzinni przedsiębiorcy, nie są przygotowane do rozmów z inwestorami. Oczekiwania właścicielskie co do wyceny i wartości transakcji często są oderwane od metodologii finansowej. To wszystko powoduje, że chęć do szukania rozwiązań transakcyjnych jest coraz większa, ale wcale to nie oznacza, że takie transakcje łatwiej przeprowadzić niż w przeszłości - tłumaczy Piotr Grauer.

Transakcje w spokojnych czasach

W 2021 roku nie było zbyt dużo fuzji i przejęć w sektorze spożywczym. Czy w przyszłym roku jest na nie większa szansa? - Spektakularne duże transakcje to domena właścicieli firm, którzy są profesjonalistami, często inwestują w różne przedsiębiorstwa, tak jak fundusze, a następnie pracują nad nimi przez lata i przygotowują je do sprzedaży. Tego typu procesy są długotrwałe. Jednym z elementów dobrego przygotowania firmy i wystawienia na sprzedaż jest dobry moment. Ostatnie lata generowały niestety ryzyka rynkowe, które nie sprzyjały przeprowadzaniu tego typu transakcji. Tworzyło się dużo problemów i pytań związanych zarówno z bieżącą wyceną firmy jak i perspektywami na najbliższą przyszłość. Stąd szereg projektów transakcyjnych w sektorze spożywczym, zwłaszcza dużych firm spożywczych będących w portfelach międzynarodowych funduszy, zostało wstrzymanych albo czekają na uspokojenie sytuacji - opowiada.

- Myślę, że w iluś przypadkach rok 2022 może przynieść duże transakcje w sektorze spożywczym, nawet ponad półmiliardowe, jeśli na horyzoncie nie pojawią się nowe ryzyka czy problemy makroekonomiczne, których może dzisiaj aż tak mocno się nie obawiamy. Ale opóźnianie, szczególnie przez fundusze, sprzedaży firmy też nie jest czymś dobrym, także sądzę, że wysyp kilku transakcji w sektorze spożywczym w przyszłym roku nastąpi - podsumowuje Piotr Grauer.