Przypominające skrzyżowanie odkurzacza i robota do rozbrajania bomb urządzenie porusza się tylko po chodnikach. Dzięki wbudowanemu nadajnikowi GPS oraz systemowi czujników i kamer pojazd ma być bezpieczny dla pozostałych uczestników ruchu. W sytuacji awaryjnej kontrolę nad sześciokołowcem przejmie operator. Prędkość maksymalna transportera to 6 km/h. Pojazd nie emituje szkodliwych substancji.

Przewożona zawartość będzie chroniona za pomocą specjalnej aplikacji z systemem rozpoznawania twarzy. Dzięki niej pojemnik może otworzyć tylko klient. 

Robot został zaprojektowany z przeznaczeniem dla lokalnych (do 30 minut lub 5 km) dostaw niewielkich towarów i produktów spożywczych o łącznej masie do 18 kg. Aby promować swój wynalazek, twórcy skalkulowali koszt dostawy na 1 funt. Twórcy przekonują, że sześciokołowce pozwolą obniżyć koszt tradycyjnego dowozu nawet 10-krotnie.

Urządzenie znajduje się obecnie w fazie półrocznych testów na terenie Wielkiej Brytanii i USA. Badania potrwają do jesieni. Jeśli wypadną pomyślnie, sześciokołowce rozpoczną wykonywanie pierwszych pilotażowych dostaw.

- Nasz robot jest przedstawicielem zupełnie nowej generacji urządzeń łączących niskie koszty, wygodę, mniej zatłoczone ulicy i brak emisji spalin - mówi Ahti Heinla, szef Starship Technologies. - Nad projektem pracowaliśmy przez ostatnie dwa lata. Z pierwszych opinii wynika, że został bardzo dobrze przyjęty przez pieszych. Wierzymy, że nasza technologia ma szanse zrewolucjonizować system lokalnych dostaw towarów i żywności - dodaje.

Producentem sześciokołowca jest startup Starship Technologies założony przez Ahti Heinlę i Janusa Friisa, twórców komunikatora Skype.