Tabletki z jodkiem potasu w samorządach

Wiceszef MSWiA odpowiadając w Sejmie na pytania posłów dotyczące dystrybucji tabletek z jodkiem potasu zapewnił, że dystrybucja tego specyfiku ma charakter prewencyjny.

CZYTAJ KONIECZNIE: Jodek potasu a płyn Lugola. Czym się różnią, gdzie kupić, jak stosować?

"Zagrożenie radiacyjne nie istnieje, w związku z tym wszystkie działania, które są koordynowane przez Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji mają charakter prewencyjny, wyprzedzający" - podkreślił.

CZYTAJ TAKŻE: Ponad 4 mln tabletek z jodkiem potasu trafiło do samorządów

Atak Rosjan na elektrownię atomową

Przypomniał, że decyzja o dystrybucji jodku potasu została podjęta, na wypadek gdyby w Zaporoskiej Elektrowni Jądrowej w wyniku ataku Rosjan doszło do uszkodzenia reaktora.

Wskazał, że MSWiA biorąc pod uwagę wskazania medyczne dotyczące suplementacji jodkiem potasu zabezpieczyło tabletki z jodkiem potasu, dla wszystkich obywateli polskich oraz cudzoziemców przebywających czasowo w Polsce.

Po co w Polsce tabletki z jodkiem potasu?

"Liczba tabletek (z jodkiem potasu - PAP) uwzględnia nie tylko wskazania medyczne dotyczące wieku osób, którym powinny być podane (w przypadku ewentualnego zagrożenia - PAP), a także cudzoziemców przebywających czasowo w Polsce" - powiedział.

Poinformował, że tabletki z jodkiem potasu "znajdują się u włodarzy samorządowych".

Czy grozi nam promieniowanie radioaktywne?

Ministerstwo Spraw Wewnętrznych i Administracji opublikowało w przed dwoma tygodniami komunikat na temat dystrybucji jodku potasu. "W ramach działań z zakresu zarządzania kryzysowego i ochrony ludności, w związku z informacjami medialnymi dotyczącymi walk w rejonie Zaporoskiej Elektrowni Atomowej, w ubiegłym tygodniu do komend powiatowych Państwowej Straży Pożarnej przekazano tabletki zawierające jodek potasu" - czytamy w informacji resortu.

Rosja ostrzelała elektrownię atomową

Enerhoatom, operator ukraińskich elektrowni jądrowych, poinformował wcześniej, że wojska rosyjskie ostrzelały w nocy Południowoukraińską Elektrownię Atomową w obwodzie mikołajowskim.

Państwowa Agencja Atomistyki podała, że ostrzał Południowoukraińskiej Elektrowni Atomowej nie zniszczył systemów ważnych dla bezpieczeństwa jądrowego. "W wyniku ostrzału nastąpiła krótkotrwała przerwa w dostawie prądu, uszkodzone zostały szyby w oknach budynków elektrowni. Wszystkie trzy bloki siłowni pracują normalnie" - wyjaśniła PAA.