Dane z ostatnich lat potwierdzają, że lubelscy producenci coraz lepiej radzą sobie na rynku międzynarodowym. Sławomir Sosnowski zwraca w Rzeczpospolitej uwagę, że eksport z branży przetwórstwa rolno-spożywczego w ciągu ostatnich lat rósł stabilnie po około 11 proc. rocznie.

Marszałek podkreśla, że produkty takich firm, jak Ambra, AGRAM, Cisowianka czy APIS są znane na rynkach zagranicznych od lat. Dobrze radzą sobie też spółdzielnie mleczarskie, np. Spomlek z Radzynia Podlaskiego. Ich sery trafiają m.in. do Rosji, Bułgarii, Niemczech i USA.

Więcej: http://www.rp.pl