Chociaż dużo można powiedzieć o protekcjonizmie i obawach związanych z brexitem, to Unia Europejska wciąż jest najważniejszych partnerem handlowym dla naszego kraju. 80 proc. eksportu żywności trafia na unijne rynki. Eksperci uważają, że na unijnych stołach wciąż jest jeszcze miejsce na polską żywność, trzeba tylko znaleźć odpowiednią niszę lub ją samemu wykreować.

Andrzej Gantner, wiceprezes zarządu, dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności przypomniał, że nasz przemysł żywnościowy przeszedł przez ostatnie 20 lat potężną zmianę. – Byliśmy jednym z najszybciej inwestujących w przemysł żywnościowy krajów na świecie. W Polsce dokonywały się największe inwestycje, więc gospodarkę żywnościową mamy dosyć rozpędzoną. Nasz wewnętrzny rynek wchłania około 80 proc. żywności wyprodukowanej w Polsce, ale jest to za mało na moce, które posiadamy. Dlatego bez eksportu, bez rynku Unii Europejskiej możemy mieć poważny problem – tłumaczył.

– Zobaczmy różnicę – do Czech, w których żyje 10,65 mln ludności eksportujemy żywność za 1,4 mld euro. Do Chin, w których mieszka 1,38 mld osób – za niecałe 300 mln dolarów. To pokazuje skalę i wagę rynków eksportowych – dodał.

Małgorzata Cebelińska, dyrektor handlu w SM Mlekpol podkreśliła, że ważne jest odpowiednie dopasowanie oferty produktowej pod konkretny rynek, na który skierowany jest eksport.

– Sprzedaż unijna jest dla nas numerem jeden. Trzeba natomiast przyznać, że większość naszego asortymentu jest sprzedawana do wtórnego przetwórstwa. Niektóre produkty są przepakowywane dla naszych partnerów. Eksport to dla nas ogromna możliwość rozwoju firmy. Z bólem przyglądamy się relacji związanej z brexitem, ponieważ w Wielkiej Brytanii sprzedawaliśmy dużo naszych produktów. Jest tam polska społeczność, która zna i pamięta Mlekpol, chętnie sięga po naszą ofertę. Przez brexit na pewno ograniczy się nasza sprzedaż i dotarcie do konsumenta na wyspach, rynek zacznie się kurczyć  – tłumaczyła Małgorzata Cebelińska.

– Działamy na wielu rynkach. Szukamy nisz. Dobrym przykładem będzie Grecja, gdzie sprzedajemy z sukcesem nasze mleko na rynek HoReCa. Z Grekami rozwinęliśmy produkty mleczne do kawy, co wynika z kultury Greków i ich podejścia do kawy. Pod ten rynek wypromowaliśmy swoje produkty i na dużą skalę je tam sprzedajemy. Dlatego pod kątem zagranicznych rynków przygotowujemy modyfikację naszych produktów. Taka jest potrzeba, więc dopasowujemy nasze produktów do różnych rynków. Uważam, że trzeba szukać nowych możliwości, nowych rynków – dodała.  


Największa konferencja poświęcona sektorowi spożywczemu i handlowemu w Polsce 7-8 listopada 2022 • Warszawa • Hotel Sheraton Grand Warsaw

Zarejestruj się!