Jak podaje portal, Grzegorz Puda uważa, że dzieci w rodzinach rolniczych uczone są pracy, odpowiedzialności, obowiązkowości i jego zdaniem wiejska młodzież lepiej poradzi sobie na rynku pracy niż dzieci wychowywane w mieście.

- Zdaniem ministra ważne jest również podkreślanie rangi zawodu rolnika, a szczególnie znaczenia młodych przedstawicieli tej gałęzi gospodarki. Warto powiedzieć, że to mleko nie bierze się z kartonu, jak wiele młodych ludzi w miastach do dzisiaj uważa. To pokolenie dobrobytu, tak często wychowywane bez wartości, jest coraz słabsze i pokazała to pandemia. Tu szanowni państwo wygrywa wieś - czytamy w artykule.

Więcej na: biznes.wprost.pl