Obecnie resortowi podlega 46 tzw. spółek strategicznych.

- Jest to 8 spółek hodowli roślin i 38 spółek hodowli zwierząt - mówił w sejmowej Komisji Rolnictwa wiceminister Tadeusz Nalewajk. - Oczywiście, jeszcze spółki, jeżeli chodzi o zwierzęta, są podzielone na spółki gospodarskie, hodowli koni oraz stada ogierów. Cały czas są monitorowane i podejmowane sprawy w kontekście znaczenia tych spółek dla sektora rolnictwa w Polsce. Oczywiście, te prawa - z udziałów resortu w spółkach - sprawuje w imieniu ministra rolnictwa Agencja Nieruchomości Rolnych.

Po przeanalizowaniu, ministerstwo nie widzi potrzeby prywatyzacji żadnej ze spółek.

- W tamtym roku był przez ministra powołany zespół przy udziale świata nauki i przedstawicieli tychże spółek. Konkluzja z raportu zespołu jest taka, że na dzień dzisiejszy minister rolnictwa i rozwoju wsi nie widzi potrzeby podejmowania działań w zakresie przekształceń własnościowych podmiotów, będących w jurysdykcji ministra rolnictwa - powiedział wiceminister. - Powołaliśmy również zespół roboczy w kontekście analizy hodowli z udziałem instytutów badawczych - bo od tamtego roku te instytucje nazywają się instytutami badawczymi - oraz w kontekście postępu hodowlanego i znaczenia spółek dla gospodarki. I tak na dzień dzisiejszy mamy instytuty. Główny instytut to jest Instytut Hodowli i Aklimatyzacji Roślin. Jest to instytut, który w swoim zakresie obowiązków powołuje, tworzy podmioty dla realizacji tychże zadań. I na dzień dzisiejszy też nie ma potrzeby - i nie widzimy uzasadnienia - dla prywatyzacji spółek, będących w jurysdykcji ANR. ANR spełnia w imieniu ministra rolnictwa prawa do udziałów czy akcji spółek, które są w obrębie instytutów badawczych.