- O złożoności tego procesu wiedzą wszyscy ci, którzy go zrealizowali lub są w jego trakcie. Trzeba sobie odpowiedzieć na pytanie czego chcemy w takim procesie przekazania biznesu – czy chcemy, żeby był zarządzany przez rodzinę, czy przez kogoś innego, czy może ma też nastąpić połączenie z kimś innym, a może ma nastąpić sprzedaż biznesu, bo to też jest sposób na sukcesję - mówił Robert Niczyporuk w trakcie debaty zatytułowanej „Sukcesja i ekspansja: droga od lokalnej firmy do globalnego koncernu”

- Po odpowiedzeniu sobie na takie pytania trzeba rozpocząć przygotowania, uzgodnienia, podjąć decyzje kierunkowe, a na to wszystko trzeba jeszcze nałożyć przepisy spadkowe – podkreślał Robert Niczyporuk odpowiadając na pytanie jaka jest rola doradców w takim procesie.

- Należy odpowiedzieć na pytanie co chcemy, należy przygotować mapę drogową i kiedy ma ten plan wejść w życie, czy ma wejść w życie już czy za pięć lat. Następnie trzeba przejść do założeń szczegółowych, zbadać aspekty podatkowe - nie tylko polskie, ale też zagraniczne oraz prawne jak i kiedy to zrobić - dodał.

- My jako doradcy mamy wykonać plan właściciela i zrobić to najlepiej jak potrafimy, wziąć pod uwagę wszystko co możliwe. Te wszystkie dokumenty czy konstytucje są bardzo potrzebne, bo poglądy kolejnych osób z rodziny za kilkanaście czy kilkadziesiąt lat mogą być zupełnie inne niż obecnie. Proces jest trudny i nie jest nigdy za wcześnie na to, żeby go zacząć. Trzeba myśleć o tych wszystkich rzeczach zawczasu, żeby potem nie było za późno – mówił też partner w kancelarii DZP.