Jak zaznaczył Piotr Grauer, początkowo wydawało się że branża spożywcza jest dość odporna na zawirowanie związane z pandemią koronawirusa.

–  W drugim tygodniu marca był pik zakupowy. Wszyscy rzucili się na półki sklepowe, a podaż nie nadążała nad popytem. Szczyt był jednak chwilowy. Od połowy marca nastąpiły ograniczenia w handlu, gastronomii i usługach. I dziś perspektywy branży wyglądają trochę inaczej – powiedział dyrektor KPMG Advisory.

– Widzimy szereg zagrożeń dla producentów  żywności – stwierdził.

 

Pierwsza rzecz to radykalne ograniczenie działalności całej branży turystycznej, szczególnie hotelarstwa, restauracji, co spowodowało załamanie się sprzedaży  producentów wyspecjalizowanych w obsłudze sektora HoReCa.

Kolejna to zmiana aktywności konsumentów – spadki sprzedaży niektórych kategorii, np. artykułów impulsowych.

Problemem jest też sytuacja w innych krajach i perturbacje w transporcie, co ma negatywny wpływ na działalność eksportową (stanowiącą ¼ przychodu branży przetwórstwa spożywczego).

Innym problemem, z którym branża będzie się musiała zacząć coraz częściej zmagać, jest kwestia ściągalności należności.

–  W obecnej sytuacji wszyscy kontrahenci koncentrują się na oszczędzaniu gotówki. Terminy płatności są maksymalnie wydłużane.  W niedalekiej przyszłości może dojść do coraz większych zatorów płatniczych i upadłości niektórych kontrahentów – wymieniał dyrektor w KPMG Advisory.

Niezależnie od koronawirusa zagraża nam w tym roku susza, która może pogłębić problemy branży, wpłynąć na ceny i dostępność surowców.

Do tego dochodzi – ograniczona w tym – dostępność siły roboczej.

–  W dłuższej perspektywie będziemy mieli do czynienia ze zmianą zachowań konsumenckich – powiedział Grauer.

Jego zdaniem, mamy do czynienia z kolejnymi fluktuacjami zachowań konsumenckich. Kilka z nich już nastąpiło: początkowy  pik produktów suchych, sypkich, o długim terminie przydatności do spożycia, zakupy na zapas, później gwałtowne skurczenie się popytu na te produkty. Teraz znoszenie restrykcji plus nadchodzący okres wakacyjny czy sezon griillowy będą sprzyjały ożywieniu aktywności zakupowej.