Morawiecki podkreślał, że epidemia koronawirusa może stać się globalną pandemią. Przypomniał, że liczba zachorowań zwiększa się we wszystkich krajach europejskich.

Szef rządu relacjonował, że podczas wideokonferencji unijnych liderów we wtorek informował o wdrażanych przez polskie władze środkach zapobiegawczych, w tym kontrolach sanitarnych, które - jak mówił - zostały podchwycone jako mechanizm do wdrożenia w innych państwach.

"Mamy w Rzeczpospolitej dzisiaj 25, prawdopodobnie 26 przypadków zarejestrowanych, ale chcemy spowolnić maksymalnie możliwość rozprzestrzeniania się koronawirusa" - mówił szef rządu.

Podkreślił, że wirus może szczególnie rozwijać się w dużych skupiskach ludzi. "Na spotkaniu rządowego zespołu zarządzania kryzysowego podjęliśmy decyzję o zamknięciu wszystkich placówek oświatowych, a także szkół wyższych na dwa tygodnie od poniedziałku" - poinformował szef rządu.

"Od jutra te placówki będą niedostępne dla procesu edukacyjnego, jednak ze względu na to, że niektórym rodzicom może być trudno zorganizować opiekę tak szybko, z dnia na dzień, to w dniu jutrzejszym i w piątek placówki będą otwarte. W klasach nauczyciele będą mogli pilnować niejako dzieci, po to, by umożliwić logistykę, od strony praktycznej zorganizowanie opieki nad dziećmi" - dodał Morawiecki.

Zakaz funkcjonowania obejmuje też placówki niepubliczne.  

Minister kultury zapowiedział zaś podczas środowej konferencji prasowej, że zamknięte zostaną także wszystkie placówki kulturalne takie jak kina, teatry, czy muzea. 

Z kolei we wtorek rząd zdecydował o odwołaniu wszystkich imprez masowych. 

Został też wprowadzony zakaz wywozu z kraju 1587 produktów m.in. preparatów do dezynfekcji, lekó przeciwgorączkowych i przeciwbólowych, a także rękawic, termometrów i czepków medycznych oraz produktów żywieniowych.

- Nie ma powodów do nadmiernych zakupów, jesteśmy dobrze zabezpieczeni i apeluję o rozwagę i godne podejście do tego problemu, również od strony troski o innych. To pewnego rodzaju test na odpowiedzialność i wspólnotowość, na wzajemne relacje - podkreślał premier Mateusz Morawiecki.

- Chcemy zapobiec temu, co stało się we Włoszech i wielu regionach Hiszpanii - dodał.