Partnerzy portalu
  • partner portalu
  • partner portalu

Firmy spożywcze mogą elastycznie znakować żywność

  • Autor: Olimpia Wolf
  • Data: 28-05-2022, 16:44
Jeśli producent nie miał dostępu do danego składnika i musiał go czymś zastąpić, może użyć tego składnika bez konieczności zmiany informacji o składzie na opakowaniu danego produktu - mówi nam Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.
Firmy spożywcze mogą elastycznie znakować żywność
Producenci żywności będą mogli zmienić skład produktu bez podawania informacji na opakowaniu? Fot. shutterstock
  • Rosnące ceny gazu, prądu, pracy, postępująca inflacja, wojna na Ukrainie – wszystko to jest sporym wyzwaniem dla producentów żywności, którzy szukają różnych sposobów oraz metod, aby zwinnie i elastycznie reagować na kolejne przeszkody. Jednym z problemów jest częściowy brak różnych surowców, np. oleju słonecznikowego.
  • Konieczność szybkiego dostosowania i wprowadzenia zmian recepturowych środków spożywczych w celu zachowania ciągłości produkcji, przy jednoczesnym braku możliwości technicznych adekwatnej zmiany opakowań może skutkować brakiem pełnej zgodności oznakowania niektórych środków spożywczych ze wszystkimi wymaganiami określonymi w przepisach z zakresu znakowania.
  • Dlatego Inspekcja Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych we współpracy z Państwową Inspekcją Sanitarną ustaliły, że istnieje możliwość warunkowego stosowania przez przedsiębiorców branży spożywczej tymczasowych sposobów informowania konsumenta w zakresie zaistniałych zmian składu produktów. 

Wojna w Ukrainie. Zaburzone łańcuchy dostaw

– Faktycznie istnieją spore trudności dla producentów żywności – nie tylko w Polsce, ale w całej Unii Europejskiej. Najprostszym przykładem jest chociażby olej słonecznikowy, którego głównym dostawcą na rynku europejskie była Ukraina. W tej chwili jest z tym poważny problem. Ale braki innych składników również występują – mówi Andrzej Gantner, wiceprezes i dyrektor generalny Polskiej Federacji Producentów Żywności.

- Oczywiście olej słonecznikowy można w takich sytuacjach zastąpić chociażby olejem rzepakowym. Ale problem polega na tym, że każdy zapakowany produkt żywnościowy ma swój skład i jeżeli skład ten nie zgadza się z tym, co jest w środku, to teoretycznie zgodnie z prawem żywnościowych występuje podejrzenie o zafałszowanie - opowiada.

Firmy spożywcze mają problemy z dostawą opakowań

Gantner podkreśla, że to bardzo duży problem.

- Bo oprócz tego, że występują braki w dostawach surowców, to również wydłużył się czas oczekiwania na opakowania. Kiedyś czekało się na nową partię opakowań miesiąc, teraz potrafi to być trzy, cztery, a nawet więcej miesięcy. W związku z tym szybkie zmiany składu byłyby niemożliwe. Albo producent musiałby przestać produkować i nie dostarczać, albo naraziłby się na poważne konsekwencje - mówi.

- Jest jednak rozwiązanie, które było dyskutowane w Unii Europejskiej oraz na poziomie urzędowej kontroli w Polsce. Mówię tu o Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych oraz Głównym Inspektoracie Sanitarnym. Bardzo się cieszymy się, że inspekcje zgodziły się na elastyczne podejście do znakowania produktów w wyjątkowych sytuacjach – tłumaczy Gantner.

 - Oznacza to, że jeśli producent jest w stanie udowodnić, że faktycznie nie miał dostępu do danego składnika i musiał go czymś zastąpić, z powodu chociażby przerwania łańcucha dostaw, to może użyć tego składnika bez konieczności zmiany informacji o składzie na opakowaniu danego produktu - wyjaśnia.

 - Wszelkie decyzje dotyczące elastycznego podejścia w zaistniałej sytuacji powinny być podejmowane indywidualnie dla każdego przypadku z zapewnieniem, że jest to tymczasowe, uzasadnione i proporcjonalne oraz pod warunkiem, że bezpieczeństwo żywności nie zostanie naruszone. W szczególności informacje o alergenach muszą być zawsze dostępne dla konsumenta na opakowaniu żywności - informuje serwis gov.pl.

Gdzie pojawia się informacja o zmianie składu produktu?

- To bardzo duże ułatwienie i spore oszczędności zarówno w opakowaniach, jak i w dostępie produktów oraz w niemarnowaniu żywności. W związku z tym zostały określone pewne zasady, opublikowane na stronie Inspekcji Jakości Handlowej Artykułów Rolno-Spożywczych, w jaki sposób poinformować konsumentów, że taka zmiana ma miejsce bez konieczności zmiany na opakowaniu - mówi.

- Jeżeli zmiana ta nie powoduje zagrożenia bezpieczeństwa konsumentów, na przykład nie dotyczy alergenów, to można dokonać takich zmian informując konsumentów chociażby w ten sposób, że przy dacie przydatności do spożycia nadrukowuje się odpowiednią literkę. Czyli to jest zmiana raptem w wydrukowaniu samej daty przydatności do spożycia. Znaczenie tych literek musi być opisane w specjalnym komunikacie, który wywiesza się w sklepach. Wtedy konsumenci mają łatwy dostęp do tych informacji - tłumaczy. 

- Oczywiście w niektórych przypadkach możliwe jest dodatkowa informacja na stronie producenta, ale zasadniczo przyjęto zasadę, że konsument w momencie zakupu musi mieć dostęp do tej informacji - dodaje.

- Warto również zauważyć, że Unia Europejska próbuje ten problem rozwiązać jak najszybciej, więc to są dobre wiadomości zarówno firm spożywczych jak i dla konsumentów, którzy nie są narażeni na brak informacji, ale też dzięki temu nie narzekają też na na brak produktów na półce - podsumowuje Andrzej Gantner.

Oprac. na podstawie fragmentu wideo. Zapraszamy do obejrzenia całości!

Powiązane tematy:

Partner serwisu
  • partner portalu
Bądź na bieżąco!Subskrybuj nasz newsletter
Obserwuj nas

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!