Na wątpliwości posłów odpowiadał wiceminister rozwoju Tadeusz Kościński. "Chcemy wyjść na nowe rynki zagraniczne, gdzie gospodarka często rośnie corocznie dwucyfrowo i promować polską gospodarkę na dalekich rynkach. Małe firmy tam nie dotrą, bo to są za duże koszty. Dlatego chcemy likwidować większość WPHI w Europie i otwierać biura na nowych perspektywicznych rynkach w Azji, Afryce, Ameryce Południowej" - tłumaczył.

Odniósł się też do spraw kadrowych. Podkreślił, że kadry WHPI pochodziły dotąd z Polski. "Teraz intencja jest taka, że większość zatrudnionych osób będzie zatrudniana na lokalnych rynkach, gdzie wykazała się będzie dobrym rozeznaniem, doświadczeniem biznesowym" - powiedział.

Wskazał też, że koszty już działających nowych biur handlowych Agencji są trzykrotnie niższe niż placówek WPHI. "Płacimy za lokalne biuro i zatrudniamy lokalnie" - podkreślał. Dodał, że na dzień dzisiejszy w strukturach Agencji za granicą zatrudnionych jest ok. 300 osób, tymczasem w nowym systemie w zagranicznych biurach będzie docelowo ok. 150. "Będą to osoby wyłącznie do tego, żeby robić biznes" - przekonywał.

Teraz ustawa trafi do Senatu.