• partner portalu
  • partner portalu
  • partner portalu
Partnerzy portalu

W Afryce Covid-19 nazywany jest wirusem głodu (wywiad)

Z Rafałem Grzelewskim, rzecznikiem PAH rozmawiamy o tym, jak pandemia wpłynęła na zjawisko głodu na świecie, co się dzieje z człowiekiem, który jest chronicznie niedożywiony oraz o tym, że wysyłanie paczek z żywnością np. do Afryki nie zawsze jest najlepszym rozwiązaniem.
  • Autor: Adam Tubilewicz
  • Data: 09-08-2021, 08:14
W Afryce Covid-19 nazywany jest wirusem głodu (wywiad)
Wzrost głodu na świecie to pokłosie kryzysu klimatycznego i konfliktów zbrojnych. fot. PAH

Adam Tubilewicz, Portalspozywczy.pl: Jak wygląda obecnie skala zjawiska głodu na świecie? 

Rafał Grzelewski, rzecznik prasowy Polskiej Akcji Humanitarnej: Zmora głodu na świecie znów wraca. Wraca, bo do 2015 r. przez mniej więcej dekadę poziom głodu i niedożywienia na świecie powoli, lecz systematycznie spadał, co napawało ostrożnym optymizmem. Ale rok 2015 to czas gwałtownie traconej stabilizacji, ponieważ głównym motorem głodu na świecie są konflikty zbrojne. W tym wypadku walnie do wzrostu problemu przyczyniła się wojna w Syrii, ale też w innych miejscach toczyły się walki na mniejszą lub większą skalę, chociażby w Sudanie Południowym.  

Głód jest w takich wypadkach poniekąd "efektem ubocznym" chaosu i przemocy w kraju - odcięte miasta, przerwane łańcuchy dostaw, piorunujący wzrost cen, ale bywa też bardzo często wojennym orężem, kiedy uderza się w przeciwnika rozmyślnie poprzez np. niszczenie plonów, zabijanie rolników czy utrudnianie dotarcia organizacjom z pomocą humanitarną.

W ostatnich latach coraz głośniej mówi się o tym, że jednym z czynników, który może spotęgować zjawisko głodu na świecie są zmiany klimatu.

Wzrost głodu na świecie to także pokłosie kryzysu klimatycznego. Zresztą czynniki klimatyczne, najczęściej susze i powodzie, bywają coraz częściej jednym z powodów wojen. Niektórzy analitycy upatrują przyczyn wojny syryjskiej właśnie w wielkiej suszy, która pozbawiła rolników możliwości pracy i zmusiła ich do migracji do miast powodując społeczne niepokoje w kraju, które z czasem przerodziły się w okrutną wojnę. 

Lato 2021 szczególnie obfituje w różne ekstremalne zjawiska pogodowe w nawet na naszej, północnej części świata - rekordowe upały w Kanadzie (blisko 50 stopni!), potężne powodzie w Niemczech czy tornado w Czechach. Dla nas, mieszkańców Europy czy Ameryki Północnej jest to szok, bo dotychczas kryzys klimatyczny były tematem dla naszej części świata dość odległym i abstrakcyjnym. Natomiast w krajach globalnego południa (dawniej mówiło się "kraje rozwijające się") pogodowe ekstrema wywołane zmianą klimatu to nic nowego. Od kilku lat obserwujemy np. w Somalii susze i powodzie występujące na zmianę, bez okresu łagodniejszej pogody, kiedy można by obsiać pola i zebrać plony, bo albo przychodzi powódź i wszystko zatapia, albo wody fizycznie w środowisku brakuje . A wszystko to dzieje się w części świata, gdzie rolnictwo bardzo uzależnione jest od regularnych opadów, co bezpośrednio wpływa na możliwość produkcji żywności. Ale to nie koniec nieszczęść. W zeszłym roku Afrykę Wschodnią pustoszyła plaga szarańczy o niespotykanych rozmiarach, a równolegle zaczęła się pandemia koronawirusa, która co prawda, jeśli chodzi o skutki zdrowotne, oszczędziła do tej pory wiele państw globalnego południa, natomiast była wielkim szokiem gospodarczym. Proszę sobie wyobrazić, że mówimy tu o krajach, w których większość osób pracuje na dniówki, tzn. dostaje pieniądze po każdym skończonym dniu pracy. W momencie, kiedy obowiązuje zakaz wychodzenia z domów, ludzie z dnia na dzień tracą źródło utrzymania, bez szans na wykorzystanie jakiejś "poduszki finansowej", bo jej nie ma. Dlatego koronawirus jest tam nazywany często "wirusem głodu". Tak więc przyczyn głodu jest wiele, ale dominuje śmiertelne trio, czyli wojna, klimat i skutki pandemii. 

ONZ alarmuje, że 41 milionów osób w 43 krajach znajduje się obecnie na skraju głodu. Oznacza to, że nawet drobny szok, jak utrata pracy, zwyżka cen żywności czy przedłużająca się susza, może przeważyć szalę i zepchnąć ich prosto w skrajne niedożywienie, czyli głód zagrażający bezpośrednio życiu. To bardzo duży skok, bo jeszcze dwa lata temu ta liczba wynosiła 27 mln osób. Ogółem na świecie aż 9 proc. ludzi (700 mln) kładzie się spać głodnych każdego dnia. 

Jakie są czerwone punkty na światowej mapie głodu?

Najostrzejsza sytuacja jest w krajach takich, jak Jemen, Sudan Południowy, Nigeria i Etiopia, natomiast problem z głodem i niedożywieniem dotyczy właściwie każdego państwa w Afryce Subsaharyjskiej. Szczególnie niepokojące jest to, że na światowej mapie głodu pojawiły się w ostatnim czasie nowe kraje, które wcześniej z tym zjawiskiem się nie zmagały. Liban, do niedawna kraj dość dostatni, osuwa się w gospodarczą przepaść i jego mieszkańcy już wymagają wsparcia żywnościowego. Madagaskar zmaga się ze skutkami rekordowej suszy - to właściwie jedyny kryzys humanitarny na Ziemi, którego wyłącznym powodem są zmiany klimatu. Mocno cierpi też Ameryka Środkowa i Afganistan.  

Co się dzieje z człowiekiem, który jest chronicznie niedożywiony?

Głód zmusza do desperacji, która jest dla nas trudna do wyobrażenia. Oczywiście, mówimy tu o głodzie skrajnym, przedłużającym się, kiedy człowiek przyjmuje za mało kalorii i jedzenie nie ma wartości odżywczej. Na własne oczy widziałem ludzi w Jemenie, którzy z głodu i desperacji jedli gotowane liście krzewów, taką papkę, która zapychała żołądek i oszukiwała głód, ale była zupełnie nieodżywcza. Rozmawiałem tam z matkami głodujących dzieci, które same straciły pokarm i dawały swoim dzieciom wodę po gotowanym ryżu, która przypominała mleko, natomiast to też żadną miarą nie jest substytut, to nawet nie jest "mleko ryżowe". 

Głód w ogóle dotyka najdotkliwiej małe dzieci. Głodujący dorosły może odbudować siły praktycznie bez uszczerbku, natomiast organizm dziecka, które jest niedożywione, traci możliwość uformowania chociażby potrzebnych neuronów i dziecko nigdy nie osiągnie przez to pełni swojego potencjału. A niedożywienie może je dotknąć nawet już na etapie życia prenatalnego! Rocznie miliony dzieci przychodzą na świat nie mając szans na prawidłowy rozwój płodowy – rodzą się z mniejszą wagą i dalej będą się źle rozwijać, bo niedożywione matki nie wytwarzają wystarczającej ilości pokarmu. Potem wiele dzieci nie osiągnie prawidłowego wzrostu, nie rozwiną się dobrze ich mózgi, a organizmy będą podatne na wszelkie choroby. 

Czy w przypadku osób dorosłych jest podobnie?

U dorosłego głód wygląda nieco inaczej. Kiedy człowiek nie dostaje swoich kalorii, w pewnym momencie organizm zaczyna "zjadać" sam siebie. Najpierw rezerwy cukru i tłuszczu, w końcu człowiek traci mięśnie, popada w letarg i traci siły obronne. Osłabiony organizm atakują drobnoustroje wywołujące biegunkę i różne pasożyty. Ludzie nie umierają tylko bezpośrednio z powodu głodu. Bardzo wielu umiera z powodu chorób i infekcji, które są śmiertelne, bo organizm osłabiony niedożywieniem nie ma siły się bronić.  Dla człowieka prawidłowo odżywionego w ogóle by to nie był problem, pewnie nawet nie dostrzegłby infekcji, natomiast organizm niedożywiony jest bardzo podatny na choroby. Pamiętajmy, że cały czas mówimy o krajach, gdzie występuje bardzo duży problem z dostępem do lekarzy i leków, w związku z czym dość banalne problemy zdrowotne mogą skończyć się tragicznie.

Jak można pomóc w zwalczaniu zjawisk, o których rozmawiamy?

Patrząc nieco szerzej na próby zmniejszenia problemu głodu i niedożywienia, bardzo ważne jest wsparcie rolnictwa. Gospodarki państw południa są bardzo uzależnione od opadów, więc zbiory są kilkadziesiąt razy mniejsze niż z upraw nawadnianych. Potrzebne jest tworzenie systemów nawadniania, wsparcia dla zakupu nasion, nawozów, skupu. Co oczywiście w silnie konkurencyjnym świecie byłoby wbrew interesom niektórych grup, które bardziej zainteresowane są importem żywności do np. Afryki niż kupowaniem produktów stamtąd. Także pewnie musimy się liczyć, że systemowo trudno będzie w najbliższym czasie oczekiwać adekwatnej odpowiedzi.

Podejrzewam też, że czytelnik patrząc na liczby głodujących na świecie czuje się nimi przytłoczony. Niemniej nie jesteśmy do końca bezradni i właściwie każdy może włączyć się w zmniejszanie cierpienia osób, które są narażone na głód i niedożywienie. Jeśli są ku temu warunki to czasami nie trzeba nawet dostarczać paczek żywnościowych. Np. PAH w Sudanie Południowym rozdaje nasiona, narzędzia rolnicze, zestawy do połowów ryb, dzięki czemu ludzie sami stają się producentami żywności i uniezależniają się od pomocy humanitarnej. Wiercimy też studnie głębinowe, z których płynie bezpieczna do spożycia woda, dzięki którym można też nawodnić pola i dać pić zwierzętom gospodarskim, co również jest zapobieganiem niedożywieniu. Wspieramy także matki i dzieci w żywieniu terapeutycznym, tak się dzieje w Somalii przy pomocy polskiej firmy Meblik. Przekazujemy tam żywność wysokokaloryczną, gęstą energetycznie, która pozwala zapobiegać i leczyć niedożywienie na wczesnym etapie rozwoju. Polska Akcja Humanitarna działa w trzech krajach, w których głód jest codziennością milionów ludzi. Dzięki pieniądzom zwykłych Polaków jesteśmy w stanie pomagać, bo nawet jeżeli w skali świata ta pomoc jest niewielka, to dla ludzi, którzy ją dostają, zmienia wszystko na lepsze. A to już dużo. 

Dziękuję za rozmowę. 

Wesprzyj działania PAH:

- Wpłać poprzez stronę PAH: https://www.pah.org.pl/wplac/?form=wplac-na-pah
- Przelewem na konto nr: 02 2490 0005 0000 4600 8316 8772 z dopiskiem „Pomagam z PAH"

Powiązane tematy:

Partnerzy serwisu
  • partner serwisu
  • partner serwisu
subskrybuj portalspozywczy.pl

Portal Spożywczy: polub nas na Facebooku



Obserwuj Portal Spożywczy na Twitterze


NEWSLETTER

Zamów newsletter z najciekawszymi i najlepszymi tekstami naszego portalu.

Dodając komentarz, oświadczasz, że akceptujesz regulamin forum

NEWSLETTER

Bądź na bieżąco!

Drogi Użytkowniku!

W związku z odwiedzaniem naszych serwisów internetowych możemy przetwarzać Twój adres IP, pliki cookies i podobne dane nt. aktywności lub urządzeń użytkownika. Jeżeli dane te pozwalają zidentyfikować Twoją tożsamość, wówczas będą traktowane dodatkowo jako dane osobowe zgodnie z Rozporządzeniem Parlamentu Europejskiego i Rady 2016/679 (RODO).

Administratora tych danych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz w Polityce Prywatności pod tym linkiem.

Jeżeli korzystasz także z innych usług dostępnych za pośrednictwem naszych serwisów, przetwarzamy też Twoje dane osobowe podane przy zakładaniu konta, rejestracji na eventy, zamawianiu prenumeraty, newslettera, alertów oraz usług online (w tym Strefy Premium, raportów, rankingów lub licencji na przedruki).

Administratorów tych danych osobowych, cele i podstawy przetwarzania oraz inne informacje wymagane przez RODO znajdziesz również w Polityce Prywatności pod tym linkiem. Dane zbierane na potrzeby różnych usług mogą być przetwarzane w różnych celach, na różnych podstawach oraz przez różnych administratorów danych.

Pamiętaj, że w związku z przetwarzaniem danych osobowych przysługuje Ci szereg gwarancji i praw, a przede wszystkim prawo do odwołania zgody oraz prawo sprzeciwu wobec przetwarzania Twoich danych. Prawa te będą przez nas bezwzględnie przestrzegane. Jeżeli więc nie zgadzasz się z naszą oceną niezbędności przetwarzania Twoich danych lub masz inne zastrzeżenia w tym zakresie, koniecznie zgłoś sprzeciw lub prześlij nam swoje zastrzeżenia pod adres odo@ptwp.pl. Wycofanie zgody nie wpływa na zgodność z prawem przetwarzania dokonanego przed jej wycofaniem.

W dowolnym czasie możesz określić warunki przechowywania i dostępu do plików cookies w ustawieniach przeglądarki internetowej.

Jeśli zgadzasz się na wykorzystanie technologii plików cookies wystarczy kliknąć poniższy przycisk „Przejdź do serwisu”.

Zarząd PTWP-ONLINE Sp. z o.o.

Logowanie

Dla subskrybentów naszych usług (Strefa Premium, newslettery) oraz uczestników konferencji ogranizowanych przez Grupę PTWP

Nie pamiętasz hasła?

Nie masz jeszcze konta? Kliknij i zarejestruj się teraz!