W czwartek rano euro kosztowało 4,14 zł, dolar 3,18 zł, a szwajcarski frank 3,36 zł.

Analityk TMS Brokers Bartosz Sawicki powiedział PAP, że w czwartek złoty zachowywał się stosunkowo stabilnie. "Jesteśmy mniej więcej na tych samych poziomach, które notowaliśmy w środę na zakończenie sesji nowojorskiej. Złoty przez cały dzień poruszał się względem euro w przedziale 4,1450-4,16 i tylko na moment przekroczył tę barierę" - powiedział.

W opinii analityka wyjście powyżej przedziału 4,1550-4,16, które "oczywiście nastąpi, ale jeszcze nie teraz, ponownie otworzyłoby miejsce do wzrostów kursu w okolice 4,20 zł za euro". "Tutaj potrzebny byłby jakiś silniejszy impuls ze strony rynków międzynarodowych, ale w tej chwili takiego impulsu nie ma" - zaznaczył.

Diler walutowy Banku BPH Marek Cherubin wskazał, że w czwartek na rynku złotego było spokojnie i "widać, że eurozłoty kształtuje się na poziomie 4,15 za euro. Tak prawdopodobnie pozostanie do końca tego tygodnia".

"Przyszły tydzień będzie ważny ze względu na posiedzenie Europejskiego Banku Centralnego w sprawie wysokości stóp procentowych w strefie euro. Rynek oczekuje cięcia stóp i to może wpłynąć na eurodolara, co będzie miało swoje odbicie w eurozłotym" - dodał.

Cherubin wskazał, że polski rynek w przyszłym tygodniu będzie mniej aktywny ze względu na majowy długi weekend. "Na pewno będziemy mieli do czynienia z mniejszą płynnością. Jeżeli rynek zostanie przez jakieś informacje zaskoczony, może dojść do niespodziewanej, dynamicznej reakcji" - powiedział.

W czwartek 2 maja Europejski Bank Centralny poda decyzję w sprawie stóp procentowych w strefie euro.