"Dokonaliśmy rewizji w dół prognozy wzrostu gospodarczego Polski do 1,6 proc. w 2013 roku. Głównym tego powodem jest bardzo słaby popyt wewnętrzny" - napisano w środowym raporcie.

"Wzrost konsumpcji pozostanie niski w najbliższych kwartałach. Gospodarstwa domowe zachowają ostrożność w decyzjach dotyczących dokonywania wydatków, ponieważ płace realne nie rosną. Ponadto, możliwość finansowania konsumpcji poprzez oszczędności jest ograniczona, z powodu niskiej stopy oszczędności. Ze względu na słabą dynamikę wzrostu płac, siła nabywcza poprawi się dopiero, gdy inflacja spadnie poniżej celu" - dodano.

Zdaniem ekonomistów Erste poziom inwestycji zacznie wzrastać nie wcześniej niż w drugiej połowie 2013 roku, gdy program Inwestycje Polskie sfinansuje swoje pierwsze projekty, a nastroje na rynku poprawią się na tyle, że nastąpi odbicie w inwestycjach prywatnych.

"Eksport netto w największym stopniu będzie kreował wzrost PKB. Pozytywny wpływ będzie pochodzić raczej ze słabszego importu, a nie silnego wzrostu dynamiki eksportu. Ogólnie rzecz biorąc, perspektywy wzrostu gospodarczego (który osiągnie dno w I kwartale 2013 roku) będą lepsze w II połowie roku, dzięki poprawie otoczenia zewnętrznego" - napisano.

"Spodziewamy się, że w 2014 roku nastąpi stopniowa poprawa w polskiej gospodarce. Prognozujemy wyższą dynamikę konsumpcji indywidualnej oraz inwestycji. (...) Zaobserwujemy pozytywny wpływ obniżenia stóp procentowych na dynamikę PKB. Inflacja pozostanie w granicach dopuszczalnych wahań od celu, ponieważ wzrost nie będzie na tyle mocny, by wytworzyć presję popytową, jak to miało miejsce w 2011 roku" - dodano.

Prognoza wybranych wskaźników makroekonomicznych.